
Od kilku dni w Bydgoszczy zobaczyć można dość sporo bilboardów z pytaniem – gdzie są te dzieci? Jadąc ulicami miasta, nie sposób nie natknąć się na taki bilboard, kampania prowadzone jest bowiem z sporym rozmachem. Docierają do nas sygnały, że podobna sytuacja ma miejsce w innych miastach. Bilboard zwraca uwagę przede wszystkim na problemy demograficzne.
Gdzie są te dzieci? – to hasło rzuca się na pierwszy rzut oka na bilboardy. Poniżej można wyczytać informację, że w latach 50. przeciętna rodzina posiadała 6 dzieci, w latach 80. już tylko 4, a obecnie jest to 2,5, czyli wskazywać może to, że mamy problem z zastępowalnością pokoleniową.
Mniejszymi literami bibloardy są podpisane przez Fundację Nasze Dzieci z Kornic, która stoi za tą kampanią. Fundacja w krótkim komentarzu dla Wirtualnemedia.pl wyraża nadzieję, że ta kampania skłoni Polaków do myślenia.
W Bydgoszczy już bardzo wyraźnie widać problem demograficzny
Niedawno publikowaliśmy dane GUS dotyczące demografii w 2021 roku, gdy pierwszy raz bilans naturalny w Bydgoszczy przekroczył minus dwa tysiące. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy była zwiększona śmiertelność spowodowana pandemią COVID-19, ale też widzimy od wielu lat coroczną tendencję spadku liczby narodzin. W 2019 roku mieliśmy niecałe 3,1 tys. narodzin, ale już około 2,8 tys.
Nie pierwsza kampania
Fundacja ,,Nasze Dzieci” z Kornic nie pierwszy raz na taką skalę realizuje kampanie bilboardowe. Kilka miesięcy temu w oczy rzucał się bilboard z cytatami św. Jana Pawła II ,,Niech wstąpi Duch Twój” oraz w drugiej kreacji ,,Odnowi oblicze tej ziemi”.
Do niedawna prezesem tej fundacji był Krzysztof Kłosek, według Forbesa znajdujący się na liście 100 najbogatszych Polaków z majątkiem powyżej 674 mln zł.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






