
Dzisiaj (4 stycznia) Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży w Sejmie RP zajmie się projektem ustawy zmieniającej prawo oświatowe, nazwane popularnie LexCzarnek. Krytycznie ten projekt oceniła dzisiaj wiceprezydent Bydgoszczy Iwona Waszkiewicz, apelując do parlamentu, aby odrzucić forsowane zmiany.
– Chcemy zaprotestować przeciwko upartyjnieniu polskiej szkoły – oceniła na konferencji prasowej wiceprezydent Iwona Waszkiewicz – Ta ustawa ma na myśli podporządkowanie szkół administracji rządowej
– W ustawie zapisano, iż to kurator oświaty, czyli przedstawiciel rządu, będzie mógł w dowolnym momencie odwołać dyrektor szkoły, bez zgody prezydenta miasta, wójta bądź burmistrza. Przypomnijmy, że to właśnie prezydent jest pracodawcą dla dyrektora szkoły – wskazuje Waszkiewicz, która przytoczyła statystyki, iż w ostatnich 5 latach w całej Polsce pojawiły się jedynie 4 wnioski kuratorów oświaty o odwołanie dyrektorów szkół, które samorządowcy uwzględniali. W jej opinii tak mała liczba przypadków wskazuje, że tu nie chodzi o rozwiązanie problemu – Zatem to nie jest powód, aby rozwiązać pewien problem, ale żeby zastraszyć dyrektorów.
– Edukacja potrzebuje równowagi, równowagi wszystkich organów, które na tą edukację małą wpływ. Mówimy tu o rodzicach, o społeczności uczniowskiej, nauczycielach, dyrektorze, organie prowadzącym, czy organie nadzoru pedagogicznego. Sytuacja, w której jeden z tych organów, którym jest kurator oświaty, będzie miał decydujący, a właściwe powiedzmy jedyny głos – oceniła Mirosława Kaczyńska z bydgoskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Głos na konferencji w bydgoskim ratuszu zabrał też emerytowany nauczyciel, wiceprzewodniczący Rady Miasta Bydgoszczy Lech Zagłoba-Zygler, który z kolei duży niepokój widzi w nowym planowanym przedmiocie nauczania ,,historia i teraźniejszość” – Kiedy w latach 70. i 80. pracowałem w szkole podstawowej, a potem liceum zastanawiałem się jak uczyć historii i WOS-u, aby być zgodny z własnym sumieniem. Jak uczyć zgodnie z przesłaniem każdego nauczyciela, szczególnie przedmiotów takich jak historia, czy wiedza o społeczeństwie, aby mówić prawdę, aby nie zakłamywać rzeczywistości, nie manipulować tą rzeczywistością.
Jak przyznaje Zagłoba-Zygler, wówczas starał się na swoje lekcje przemycać informację o zbrodni katyńskiej, o której do 1989 roku nie wolno było w Polsce mówić – Pozostaje pytanie – czy to takich czasów mamy wrócić? Obawiam się, że ku takim czasom zbliżamy.
HIT ma być przedmiotem o czasach współczesnych, zdaniem wiceprzewodniczącego Rady Miasta może służyć on w narzucaniu poglądu na sprawy polityczne ostatnich lat – Czy ma uczyć, że prawda jest jedna, objawiona, raz na zawsze.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






