
18 listopada 1956 roku w historię Bydgoszczy wpisał się na trwałe – tego dnia niewinne spięcie przed kinem przy dzisiejszej ulicy Gdańskiej z udziałem Milicji Obywatelskiej, podburzyło bydgoszczan do tego stopnia, że siły komunistycznego aparatu bezpieczeństwa musiały w obawie przed gniewem ludu, barykadować się na komisariacie. W pewnym momencie padł okrzyk ,,Idziemy na zagłuszarkę”, czego następstwem było spalenie zagłuszarki fal radiowych na Wzgórzu Dąbrowskiego.
,,Zagłuszona wolność” to tytuł filmu dokumentalnego w reżyserii Mirosława Basaja, wyprodukowany przez Telewizję Polską. Premiera filmu miała miejsce dzisiaj (21 listopada) w Urzędzie Wojewódzkim w obecności wojewody Mikołaja Bogdanowicza i osób uczestniczących w tamtych wydarzeniach. Film przedstawia genezę oburzenia społecznego i jego następstwa. Wystąpili w nim żyjący uczestnicy tamtych wydarzeń, niestety pozostało ich już bardzo niewielu, a także osoby zaangażowane w propagowanie tamtych wydarzeń jak dr Stefan Pastuszewski, dr Marek Szymaniak i prokurator Mieczysław Góra. Ci dwaj ostatni byli zaangażowani w przywracanie godności części uczestników tamtego zrywu – bowiem dopiero po 2015 roku sądy unieważniły część wyroków skazujących uczestników za ,,wybryki chuligańskie”. Było to symboliczne działanie, aby zrehabilitować w świetle prawa tych, których powinniśmy traktować w charakterze bohaterów. O tym problemie również opowiada ten film.
Spalenie zagłuszarki miało bardziej wymiar symboliczny, o czym wspominają bohaterzy filmu, bowiem dalej zagłuszano przede wszystkim Radio Wolna Europa, ale też antykomunistyczne audycje Radia Madryt, urządzeniami zlokalizowanymi w Toruniu i w innych państwach bloku wschodniego. Zagłuszarka symbolizowała jednak ograniczanie wolności, stąd też jej spalenie miało głęboki wymiar symboliczny. Działo się to krótko po brutalnej pacyfikacji powstania w Budapeszcie, z którym głosy solidarnościowe wyrażali uczestnicy tych wydarzeń bydgoskich.

Na pewno wielkim nieobecnym w tym filmie będzie Zdzisław Cisowski, który przez ostatnie lata najbardziej angażował się w propagowanie pamięci o tym zrywie, niestety wszystkich przed dwoma laty zaskoczyła informacja o jego śmierci. Udziału w tym filmie nie doczekał.
Urząd Wojewódzki na premierę filmu zaprosił bydgoskie szkoły, żadna z placówek jednak z tego zaproszenia nie skorzystała, a w sytuacji gdy pokolenie pamiętające tamto wydarzenia wymiera, to dalsze kultywowanie pamięci o tym zrywie zależeć będzie od młodszych pokoleń.
W 2016 roku gościem 60-tej rocznicy spalenia zagłuszarki był węgierski poseł Adam Mirkóczki (obecnie burmistrz Eger), który po powrocie do Budapesztu wygłosił w węgierskim parlamencie wystąpienie o wydarzeniach bydgoskich z listopada 1956 roku.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






