
Gdańska prokuratura badająca w ostatnich latach tzw. inowrocławską aferę fakturową skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Inowrocławiu, a nie jak wcześniej informowano w Iławie. Informacją o Iławie podała Polska Agencja Prasowa powołując się na rzecznik prasową gdańskiej prokuratury. Oznacza to, że proces będzie się toczył w mieście, gdzie bezpośrednio mogło dojść do wyłudzenia publicznych pieniędzy. W tej sprawie akt oskarżenia dotyka 17 osób, w tym byłej naczelnik Agnieszki Ch., którą uważa się za główną prowadzącą proceder.
Na liście osób o ukaranie których prokuratura wnioskuje do sądu nie ma prezydenta Inowrocławia, choć jego nazwisko przewijało się wśród podejrzanych. Sprawa dotyczy najogólniej mówiąc kradzieży pieniędzy z kasy Inowrocławia, w ten proceder zaangażowana była była naczelnik wydziału odpowiedzialnego za promocję Agnieszka Ch., do której biorący udział w procederze przynosili fałszywe faktury, w oparciu o które otrzymywali pieniądze. Szacuje się, że w ten sposób można było wyłudzić z budżetu miasta 250 tys. zł. Sprawa ma też wątek kruszwicki, gdzie przed przyjściem do Inowrocławia pracowała Agnieszka Ch.
Początek afera fakturowa miała w 2018 roku, gdy do inowrocławskiego ratusza zawitali agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prezydent Ryszard Brejza w tym okresie zgłosił też do prokuratury zawiadomienie o możliwej kradzieży.
Zdaniem inowrocławskiego ratusza niepostawienie prezydentowi Ryszardowi Brejzie zarzutów we wniosku do sądu świadczy, że był on nieprawnie inwigilowany przez służby m.in.. z użyciem aplikacji Pegasus, bowiem zebrany materiał operacyjny z inwigilacji nie pozwolił śledczym na skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






