
We wtorek 27 lutego na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata o stosowaniu oprogramowanie szpiegowskiego Pegasus. Nie cieszyła się ona jednak zbyt dużym zainteresowaniem europosłów, ale z drugiej strony w ostatnim czasie nie był w Europie głośniejszych przypadków nadużywania oprogramowania szpiegowskiego. Celem debaty można powiedzieć była prewencja.
Głos w tej dyskusji zabrał europoseł Krzysztof Brejza, który był szpiegowany przez polski rząd z użyciem tego oprogramowania – Przypomnę, że taka cyberbroń jak Pegasus nie powinna nigdy być używana przeciwko oponentom politycznym, dziennikarzom czy przeciwko sędziom i prokuratorom, adwokatom. Mam osobiste doświadczenia w tej sprawie. Padłem ofiarą Pegasusa, gdy w 2019 roku byłem szefem sztabu Koalicji Obywatelskiej, demokratycznej opozycji w wyborach do polskiego Sejmu, i służby specjalne podległe partii PiS wielokrotnie włamywały się do mojego telefonu. Sprawa ta opisywana była szeroko w sprawozdaniu komisji śledczej Parlamentu Europejskiego. Jest to afera większa niż Watergate, bo w polskim Watergate nie tylko podsłuchiwano, inwigilowano za pomocą cyberbroni przez cały okres kampanii wyborczej, ale wgrano mi do telefonu 1 gigabajt danych, a następnie wykorzystano dane uzyskane w wyniku nielegalnej inwigilacji do kampanii oczerniającej w mediach rządowych. Co więcej, podsyłano mi fałszywe analizy wyborcze w trakcie kampanii wyborczej – mówił europoseł Krzysztof Brejza, który poinformował o tym, że w polskim Sejmie powołano komisję śledczą, której efekty prac będą przedstawione Parlamentowi Europejskiemu.
W dyskusji uczestniczył też polski europoseł Dominik Tarczyński z PiS, w którego opinii organizowanie tego typu debat to marnowanie pieniędzy podatników.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






