
Do wyborów samorządowych zostało już tylko około 40 dni – minister szkolnictwa wyższego, jednocześnie wiceszef Nowej Lewicy Dariusz Wieczorek wyraził pogląd, że nie jest niczym złym to, że partia Razem pójdzie do wyborów w Bydgoszczy z list Trzeciej Drogi, pod warunkiem, że komitety z koalicji 15 października nie będą się atakować.
W tej kampanii wyborczej, podobnie jak na jesieni wracamy do formuły relacjonowania, w ramach której chcemy pokazywać przebieg kampanii w oparciu o łączone materiały. Chcemy bowiem, abyście Państwo mogli w ten sposób wyrobić sobie zdanie, a nie tworzyć materiałów pod konkretnych wyborców.
We wtorek w Bydgoszczy gościł minister Dariusz Wieczorek, który wziął udział także w konferencji prasowej Nowej Lewicy – Zwracamy uwagę na to, że jeżeli chcemy doprowadzić przemiany w Polsce do końca, przywrócenie demokracji, przywrócenie proeuropejskości, przywrócenie samorządności, normalnych zasad, abyśmy się dobre w Polsce czuli, to potrzebna jest silna reprezentacja koalicji 15 października w samorządach – mówił minister. Zapytaliśmy go o to jak widzi to, że młodsza część bydgoskiej lewicy związana z partią Razem, będzie kandydować z innego komitetu, czyli Trzeciej Drogi – Rozmawiamy o wyborach samorządowych, rozmawiamy o trzech szczeblach samorządów, tych konfiguracji jest setki rożnych, w związku z tym założenie jest takie, że każdy w ramach koalicji 15 października ma prawo do podejmowania swoich decyzji i swoich porozumień na szczeblach samorządu. Nie robimy z tego problemu, najważniejszą rzeczą jest tylko żeby ta kampania była mądra, rozsądna, aby koalicji którzy są w rządzie się nie atakowali.
Do Rady Miasta Bydgoszczy struktury Nowej Lewicy wystartują z list Koalicji Obywatelskiej, a Razem najprawdopodobniej z Trzeciej Drogi. Nowa Lewica i Razem wystawią natomiast wspólną listę do Sejmiku Województwa.
Park&Ride: Zmarnowane środki publiczne
– Jeżeli ktoś chciałby napisać poradnik w jaki sposób zmarnować pieniądze podatników, może śmiało przyjechać do Bydgoszczy i zobaczyć jak wygląda system Park&Ride. To jest system, który istnieje tak naprawdę tylko w głowach urzędników – mówił Marcin Sypniewski na konferencji Bydgoskiej Prawicy zorganizowanej na parkingu przy Rondzie Maczka. W czasie tej konferencji zaparkowany był tylko jeden samochód, średnia dzienna to mniej niż 1 pojazd na dobę – Zbudowano parkingi na których jak widzimy hula wiatr.
Zdaniem Bydgoskiej Prawicy przyczyna tego stanu rzeczy jest budowa parkingów typu Park&Ride w złych miejscach, ale też drogie taryfy – Chcemy te parkingi otworzyć dla mieszkańców. W innych miastach to się udaje – wskazuje radny Szymon Róg. Bydgoska Prawica zapowiada, że jak dojdzie do władzy wzorem największych polskich miast umożliwi bezpłatne korzystanie z Park&Ride dla posiadaczy biletów miesięcznych, a w weekendy te parkingi będą całkowicie bezpłatne. Jest to na pewno istotne z punktu widzenia parkingi przy Rondzie Maczka, gdzie w niedziele odbywają się w kościele Msze, a wierni parkują wokół świątyni w niezbyt komfortowych warunkach, gdy parking Park&Ride zazwyczaj jest pusty.
– To jest brak absolutnie jakiegoś szacunku dla publicznych środków. Jest jednak jeszcze coś gorszego, bo w niektórych miejscach np. w Fordonie wycięto jeszcze las pod ten ,,doskonały system”. To jest już absolutny skandal, co nas bardzo boli. Sytuacja jest jednak jaka jest, pieniądze przepadły, dziesiątki milionów zostały w błoto – mówi poseł Łukasz Schreiber, kandydat na prezydenta Bydgoszczy.

Koalicja Bruskiego przeciwko radnych obrażającym grupy mieszkańców
We wtorek na konferencji prasowej Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy, czyli Komitetu Razem dla Bydgoszczy wypomniano, że z list Bydgoskiej Prawicy startować mają kandydaci obrażający mieszkańców – Głosy które pojawiały się ze strony kandydatów są dla wielu mieszkańców Bydgoszczy obrażające, wykluczające, na co nie ma naszej zgody – mówiła przewodnicząca Rady Miasta Monika Matowska. Dostaje się radnemu Marcinowi Lewandowskiemu, który przyrównywał w tej kadencji dotacje unijne do zdrady Polski, radnemu Bogdanowi Dzakanowskiemu – któremu Karol Słowiński przypomniał dwie sprawy sądowe, w jednej w pierwszej instancji sąd uznał, że Dzakanowski kłamał publicznie twierdząc, że został przez Słowińskiego pobity. Przewodnicząca Matowska z kolei mówiła o radnym Krystianie Frelichowskim – Zasłynął m.in. takimi wypowiedziami jak porównywanie symbolu protestu kobiet do nazistowskich symboli, mówił też też o środowisku LGBT które nazywał dewiantami, że nie są to ludzie i jest to ideologia podobna do nazizmu.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.




