
Wokół Polskiego Radia PiK mamy formalnie od dłuższego czasu sytuację patową – Rada Mediów Narodowych kwestionuje postawienie rozgłośni w stan likwidacji, a sąd nie uznał jednego z likwidatorów. W ubiegły czwartek nadzwyczajne walne spółki – czyli w praktyce Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – na likwidatora ustanowiło Cezarego Wojtczaka.
Cezary Wojtczak z Radiem PiK związany był przez wiele lat – jako dziennikarz ma 30-letnie doświadczenie, w 2015 roku wygrał konkurs na prezesa Radia PiK, ale po kilku miesiącach w 2016 roku Ministerstwo Skarbu Państwa bez konkursu zmieniło prezesa na Joannę Kulgiowską-Roszak. Przywrócenie Wojtczaka w miejsce Kuligowskiej-Roszak to w pewnym sensie powrót symboliczny do stanu z 2015 roku.
Sądowy miszmasz
Według KRS likwidatorem Radia PiK jest Paweł Kusak zgłoszony przez ministerstwo jeszcze w ubiegłym roku, jednocześnie Sąd Rejonowy w Bydgoszczy nie zgadzał się na odwołanie Joanny Kuligowskiej-Roszak. W połowie stycznia ministerstwo na likwidatora powołało dziennikarza tego radia Eryka Hełminiaka w miejsce Kusaka, ale Sad wstrzymał procedurę do czasu rozpatrzenia odwołania Rady Mediów Narodowych, które uważają, że postawienie rozgłośni w stan likwidacji nie jest zgodne z prawem.
Te sprawy się toczą, ale w ubiegłym tygodniu postanowiono powierzyć likwidację, a w praktyce kierowanie rozgłośnią Wojtczakowi, jednocześnie odwołać Kuligowską-Roszak. Najprawdopodobniej tych roszad nie zgłoszono jeszcze do sądu rejestrowego.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






