
W ostatnim czasie ukazała się kolejna edycja rankingu fDi’s European Cities and Regions of the Future przygotowany przez fDi Magazine, we współpracy z Financial Times. Pisaliśmy o jego poprzednich edycjach, gdyż pojawiała się w nich Bydgoszcz – teraz również jest obecna.
Zanim jednak przejdziemy do rankingu wspomnieć trzeba, że jako pierwsze o tej edycji poinformowało ,,Bydgoszcz Informuje”, czyli gazetka Urzędu Miasta, gdzie treści redagują urzędnicy, robione jest to tak, aby czytelnik miał wrażenie, że to niezależne od władzy medium.
Zacytujmy zatem fragment – Bydgoszcz znalazła się w pierwszej dziesiątce w wśród średnich miast europejskich w dwóch kategoriach: FDI Strategy oraz Cost Effectiveness. – Wysokie miejsce Bydgoszczy jest wyrazem budowy efektywnej strategii pozyskiwania inwestorów w zakresie fDi (foreign direct investment – bezpośrednich inwestycji zagranicznych – podkreśla Bydgoska Agencja Rozwoju Regionalnego.
Przejdźmy teraz już do samego rankingu – czym jest bowiem cost effectiveness? Efektywność kosztował cytując ,,Wielki słownik języka polskiego”: metoda analizy kosztów jakiejś działalności oraz jej korzyści dla odbiorców, polegająca na wyborze najtańszej z możliwych opcji, przy zachowaniu możliwie wysokiej jakości proponowanych usług.
Brutalnie mówiąc, ranking sporządzony dla inwestorów pokazuje, że warto rozważyć inwestowanie w Bydgoszczy bo jest tutaj tanio, bo np. mamy tanią siłę roboczą. Bydgoszcz Informuje opisało sprawę ogólnikowo, z tej publikacji nie dowiemy się z jakimi miastami wygraliśmy – a wygrało Skopje w Macedonii Północnej, przed Christnau w Mołdawii (kraj z wysokim poziomem korupcji i zagrożony rosyjską agresją). Dalej mamy dwa tureckie miasta i Dniepr w Ukrainie na 5 miejscu – trudno nazwać to miasto jakoś wybitnie rozwijającym się z racji bliskiego położenia frontu i potencjalnego ryzyka, że to terytorium może być okupowane przez Rosję. Na 6 miejscu mamy rumuńskie Iasi – pierwsze miasto z UE w tym zestawieniu. Dalej albańską Tiranę i ukraiński Lwów, wyprzeda nas jeszcze Tureckie Gebze. Można powiedzieć, że jesteśmy drugim miastem w UE w tym zestawieniu i jedynym z Polski, tylko pokazuje to, że niekoniecznie jest to wielki powód do dumy. Czytując treści made in ratusz możemy jednak czuć się z tego dumni.
Jak spojrzymy na zestawienie miast z najwyższym potencjałem ekonomicznym to w TOP10 nas nie ma (dalszych miejsc w rankingu nie przyznano) mamy natomiast Wrocław na 4 miejscu i Gdańsk na 9. Jeżeli chodzi o kapitał społeczny to zestawienie wygrywa Wrocław. Jeżeli chodzi o przyjazność dla biznesu znowu triumfuje Wrocław przed Łodzią, a w TOP10 znalazł też Gdańsk i Szczecin. Można by to powiedzieć, że według tego prestiżowego rankingu Bydgoszcz wypada gorzej od tych czterech polskich miast, ale po co bydgoszczaninowi to wiedzieć.
Druga strona medalu
Bydgoszcz znalazła się w innym rankingu w ramach tego samego raportu na 8 miejscu średnich wielkościowo miast przyszłości. Potencjał rozwojowy tych miast oceniali eksperci – wygrało brytyjskie Newcastle przed brytyjskim Belfastem. Trzeci jest Wrocław wraz z niemieckim Lipskiem, dalej mamy Wilno, Rygę, Łódź i Bydgoszcz. TOP10 zamyka za nami Genua we Włoszech. To, że w ten sposób ocenili nas eksperci na pewno cieszy.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.




