Emocje związane z wyborami samorządowymi już dawno opadły, ale w mniejszych gminach gdzie funkcjonują okręgi jednomandatowe, dochodzi w trakcie roku do wyborów uzupełniających. Z racji nikłego zainteresowania frekwencja jest niska, a to sprawia, że wystarczy niewielka liczba głosów, aby zostać radnym. W ubiegłą niedzielę głosowali mieszkańcy okręgu nr 12 w Osielsku, a wybory niespodziewanie zakończyły się losowaniem.
Stwierdzenie, że mieszkańcy głosowali jest jednak nieco na wyrost, bowiem uprawnionych do głosowania były 932 osoby, a z tego prawa postanowiło skorzystać 85 – frekwencja zatem niewiele przekroczyła 9%. Jeden głos oddany był nieważny, a pozostałe 84 głosy rozłożyły się po połowie, czyli po 42 pomiędzy kandydatów Roberta Pochwałę i Przemysława Ziętarę. Sytuacja, gdzie dwóch kandydatów uzyskuje identyczną liczbę głosów jest niecodzienna, ale zdarza się, na co mamy właśnie dowód. Trzeba przyznać, że to niewiele głosów jak na funkcję w ramach której otrzymywać będzie się ponad 2 tys. zł miesięcznie. Prawo wyborcze w takiej sytuacji przewiduje losowanie – los okazał się szczęśliwszy dla Roberta Pochwały, który został właśnie radnym.
Wybory uzupełniające zostały przeprowadzone bo w kwietniu wygasł mandat Janusza Jedlińskiego, który w II turze został wybrany na wójta Osielska.
W Solcu Kujawskim mieszkańcy chętniej poszli na wybory
Nie były to jednak jedyne wybory uzupełniające, które odbywały się 14 lipca w naszym województwie. W Solcu Kujawskim frekwencja przekroczyła 20%, a mieszkańcy mieli do wyboru aż 6 kandydatów. Wygrał Maciej Kuligowski, który uzyskał 75 głosów.
Nietypowo też w Pakości
Na 14 lipca wybory wyznaczono też w gminie Pakość, ale do głosowania nie doszło, bowiem na funkcję radnej kandydowała tylko jedna osoba – Barbara Bialecka. W takiej sytuacji to ona zostanie radną.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






