Dane Portu Lotniczego Bydgoszcz za 2024 rok, o których pisaliśmy w piątek są delikatnie mówiąc złe – wzrost rok do roku liczby pasażerów o zaledwie 8 tys., daleka droga do odrobienia wyników sprzed pandemii, co uczyniły już niemal wszystkie polskie lotniska, czy trwała utrata pozycji na rzecz Łodzi. Jest jeszcze gorsza wiadomość, która w chaosie informacyjnym może być niezauważona – w kluczowych lotach rejsowych jestęśmy na minusie. Są to informacje tragiczne – ten rok ma być dużo lepszy za sprawą powrotu Lufhtansy, co opisaliśmy kilka miesięcy temu jako game changer, ale nie łudźmy się to pomoże tylko doraźnie.
Kilka dni temu na Kanale Zero ukazał się niezbyt korzystny dla Bydgoszczy materiał, prowadzący kwestionował racjonalność istnienia bydgoskiego lotniska wskazując, że do każdego pasażera w 2024 samorząd dopłacił około 60 zł. Bądźmy świadomi, że takich głosów będzie coraz więcej. Strach jednak myśleć co by było bez tych dopłat, a musimy być świadomi, że może przyjść moment, że Unia Europejska kiedyś może wyraźnie powiedzieć koniec z dotowaniem. Dane za 2024 rok i zarzuty Kanału Zero powinny być dla nas zimnym prysznicem, że sytuacja jest poważna.
Medialnie stworzyliśmy sobie bańkę informacyjną, która nas uśpiła
Jak spojrzymy na publikacje lokalnych mediów o bydgoskim lotnisku, to zdecydowana większość publikacji jest w superlatywach i rok 2024 wręcz jest traktowany jako pasmo sukcesów. Faktycznie mamy rekord jeżeli chodzi o czartery, uruchamiane są nowe kierunki, to jednak są sprawy drugorzędne w budowaniu znaczenia lotniska. Kluczowe są jednak dla budowania znaczenia lotniska loty rejsowe – a tych jeżeli mamy rekord czarterów musi nam ubywać. I faktycznie w lotach rejsowych mamy ponad 28 tys. pasażerów straty rok do roku. Bydgoskie media często bezkrytycznie powielając komunikaty promocyjne sprawiły, że opinia publiczna przestała się zamartwiać tym, że trzeba coś zrobić z lotniskiem. Sztukę samooszukiwania się nawzajem opanowaliśmy do perfekcji, dlatego obejrzenie publikacji Kanału Zero dla wielu z nas będzie zderzeniem ze ścianą.
Kto naprawdę płaci za loty w takich miastach jak Rzeszów czy Bydgoszcz?
Spoiler: Wy, podatnicy. Miliony złotych dopłat, puste terminale i lotniska, których zamknąć nie można, bo to polityczna porażka. Ile dokładnie dopłacamy i kto na tym korzysta?
Ze szczegółami Hubert Kłoda.… pic.twitter.com/ThUrkkFq4k
— OficjalneZero (@OficjalneZero) February 13, 2025
Na Portalu Kujawskim będziemy się bronić, bowiem od dawna wskazujemy na problemy zbyt dużej uwagi poświęcania czarterom.
Jaki jest plan na bydgoskie lotnisko?
Jednym z wytłumaczeń tego stanu rzeczy może być to, że mieliśmy pecha i trudno się z tym nie zgodzić – lata 2018 i 2019 przyniosły optymistyczną dynamikę rozwoju, w 2020 roku był plan na osiągnięcie historycznego 0,5 mln pasażerów, ale przyszła pandemia i wszystkim zakręciła. W rezultacie Lufthansa wycofała się na około 5 lat, a był to istotny przewoźnik. Po drodze do Bydgoszczy wszedł WizzAir, były w kuluarach zapowiedzi nowych kierunków, ale pech dotknął tego przewoźnika – spora część floty samolotowej ma silniki mogące mieć usterki. Ze względów bezpieczeństwa samoloty zostały na dobry rok, a może i dwa uziemione – paradoksalnie Węgrzy zaparkowali je w Bydgoszczy, ale WizzAir musiał bydgoską trasę zawiesić.
Daleki jestem do krytykowania pracowników i władz bydgoskiego lotniska, bo gdyby nie te zajścia opisane powyżej to sytuacja byłaby lepsza. Port działa w pewnych uwarunkowaniach lokalnych, problemem jest natomiast to, że nie ma pomysłu jak je poprawić. Od wielu lat eksperci stawiają jako diagnozę trudny dojazd – z perspektywy Torunia w podobnym czasie można dojechać autostradą do Gdańska, być może sytuację poprawi budowa drogi S10. Niemniej jednak lotnisko gdańskie jest sporą konkurencją dla północno-wshodniej części województwa, na południowo-zachodniej oddziałuje natomiast lotnisko w Poznaniu. Mapy eksperckie wskazują, że największe pole ekspansji mamy na północnym-zachodzie, wchodząc nawet w województwo zachodniopomorskie.
Zawsze przy tego typu analizach był przytaczany projekt budowy linii kolejowej przelotowej Solec Kujawski – Lotnisko – Trzciniec, która poprawiłaby dostępność transportową lotniska w kujawsko-pomorskim. Są okresy, gdy o tej inwestycji się mówi – tak było przy realizacji projektu BIT City w okolicach 2010 roku, gdzie przez pewien czas ta linia była częścią tego projektu, potem temat umarł, aby powrócić w okolicach 2010 roku. Z planów Urzędu Marszałkowskiego opracowania dokumentacji projektowej ostatecznie nic nie wyszło i w 2023 roku temat został znowu zarzucony na półkę do nie wiadomo kiedy. W 2024 roku byliśmy karmieni informacjami o rekordach czarterowych, zatem tym bardziej nie było motywacji, aby do tego tematu podejść na poważnie.