W ubiegły wtorek 25 marca doszło do sporych przetasowań w Radzie Gminy Białe Błota, w tym w jej prezydium, co jednak wydaje się bardziej istotne – powstała nowa koalicja mająca większość w Radzie. Radnym w czasie tych obrad udzielały się emocje, pojawiły się nawet zarzuty o kierowanie gróźb karalnych.
Specyfiką samorządu Białych Błot było to, że wójt musiał się mocno liczyć z głosem radnych. Tak było w poprzedniej kadencji, gdy poprzedni wójt Dariusz Fundator przegrał kilka istotnych dla siebie głosowań. Na pełne poparcie nie mogła liczyć też nowa wójt Magdalena Maison, gdy zazwyczaj za wójtami, burmistrzami i prezydentami miast stoi koalicja rządząca w organie stanowiącym. To się jednak zmieniło w miniony wtorek, gdy większość w Radzie Gminy uzyskał obóz związany z wójt Maison, a stanowiska w prezydium stracili radni którzy kandydowali z komitetu Fundatora.
W trakcie sesji pojawił się projekt grupy radnych w temacie zmian w komisjach oraz odwołania z funkcji wiceprzewodniczących Tomasza Dobrowolskiego i Martę Nawrocką. W kuluarach mówiło się, że wynikło to z tego, że radny Jacek Krzyżanowski zmienił obóz, co zachwiało strukturą większościową. Wiemy to też z tego powodu, że elementy rozmów kuluarowych zaczęły budzić emocje już na sesji plenarnej – Czy wywieranie wpływu i mówienie – ja cię załatwię – jest karalne? – pytał radny Sławomir Ruge, odwołując się do zdarzenia jakiego miało dojść w kuluarach – Ja to słyszałem – potwierdził zabierający głos radny Krzysztof Synakiewicz – Uznaje to jako taką emocję, taką słabość, ale żebyście państwo wiedzieli, że taka sytuacja miała miejsce.
Następna zabrała głos radna Maria Wolsztyńska, która przyznała, że to zapewne o nią chodzi – Rozumiem, że te uwagi są kierowane do mnie.
Radna zaprzeczyła jednak jakoby groziła komuś – Na pewno nie powiedziałam, że załatwię, a być może powiedziałam, że będę dążyła, aby pan radny nie był radnym, bo jest zarejestrowanym u kogoś, a żeby być radnym trzeba mieć meldunek.
W tym miejscu padł poważny zarzut, iż radny Krzyżanowski może mieszkać poza gminą Białe Błota, co w praktyce uniemożliwia mu ustawowo pełnienie mandatu. Dalsza dyskusja opierała się na zarzutach do radnej Wolsztyńskiej, że w przeszłości miała taką wiedzę o innych radnych, ale nie reagowała – Nie jest rolą radnego oszukiwanie mieszkańców, aby mieć większość – skomentowała radna Magdalena Sznajder.
Następnie radni wybrali nowych wiceprzewodniczących, którymi zostali radni: Slawomir Ruge i Jacek Krzyżanowski.