Co dalej z Emilianowem?

Emilianowo

Trzy tygodnie temu poinformowaliśmy, że decyzja środowiskowa dotycząca budowy terminalu Bydgoszcz-Emilianowo została sprzeda do Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego (sama transakcja mogła zostać dokona jeszcze szybciej), zatem nie ma już podmiotu, który kontynuowałby ten projekt, bo likwidowana spółka pozbyła się kluczowego aktywu. BPPT nie jest w kwestii budowy terminalu intermodalnych wyspecjalizowany, nie posiada też stanowiska dla osoby, która by mogła ten projekt kontynuować.

Pomysł był taki, że po przejęciu decyzji środowiskowej przez BPPT, mógłby on ją wnieść jako aport rzeczowy do nowej spółki celowej. Ta na razie nie powstała, nie mamy nawet listu intencyjnego. A nawet nie ma podmiotów, które wprost z entuzjazmem by sygnalizowały, że chcą się w terminal zaangażować. Bez tego Emilianowo zostanie na lata uśpioną koncepcją, problem jednak w tym, że z racji wejścia w życie sieci bazowej TEN-T w UE pod koniec 2030 roku, kujawsko-pomorskie zostanie na uboczu i w praktyce nie wykorzysta dziejowej szansy. Dodatkowo władze województwa promują koncepcję znacznie mniejszego terminalu przy lotnisku, co może sprawić, że Emilianowo nigdy nie powstanie.

Warto przypomnieć, że poszukiwania partnerów do zawiązania nowego podmiotu budującego Emilianowo rozpoczęto już jesienią 2024 roku, gdy zapadła decyzja o likwidacji istniejącej spółki. Padały w przestrzeni publicznej wypowiedzi, że być może zainteresowana byciem podmiotem wiodącym jest Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, ale przez kolejne 1,5 roku nie przełożyło się to na żaden konkret. PKP SA też sprawia wrażenie zdystansowanego, bo entuzjazm w tym podmiocie był za czasów jak prezesem był Mirosław Antonowicz, a po jego odejściu PKP SA było związane z projektem Emilianowa poprzednimi decyzjami. Teraz, gdy spółka jest likwidowana i nie ma już decyzji środowiskowej PKP SA łatwiej jest dystansować się od tej koncepcji.

Kolejnym etapem w budowie powinno być opracowanie projektu budowlanego, co spółka Terminal Intermodalny Bydgoszcz-Emilianowo (TIBE) planowała w 2024 roku, ale nie miała na to pieniędzy. Dzisiaj mało realne jest, że BPPT się tego podejmie, bo raz jak już wspomniano nie ma kompetencji, a dwa oznaczałoby to wzięcie przez nią całych ryzyk na siebie. Trzeba też domknąć sprawę zamiany gruntów między PKP SA i Lasami Państwowymi. Przy czym decyzja polityczna co do konieczności tej zamiany zapadła już wiele lat temu, pozostało jedynie techniczne dogadanie się na dole, w co jeszcze w 2024 zaangażowana była spółka TIBE. Dzisiaj w sytuacji, gdy PKP SA prawie w ogóle nie jest związane formalnie projektem terminalu, trudno wyobrazić sobie entuzjazm do zaangażowania w wymianę z Lasami Państwowymi.