Czy Stachowiak wróci na fotel wiceprezydenta? W Inowrocławiu mówi się o sporej roszadzie roszadzie

Czy Stachowiak wróci na fotel wiceprezydenta? W Inowrocławiu mówi się o sporej roszadzie roszadzie

18 listopada Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie ma zdecydować o mandatach trójki radnych powiatu inowrocławskiego – Ireneusza Stachowiaka, Leszka Sienkiewicza i Pawła Drzażdżewskiego, w związku z łączeniem przez nich funkcji radnego i zasiadania w zarządach spółek miejskich w Inowrocławiu – Stachowiak najprawdopodobniej nie będzie czekał na ten wyrok i sam zrezygnuje z mandatu na przełomie października i listopada – słyszymy nieoficjalnie.
Ireneusz Stachowiak oprócz bycia wiceprzewodniczącym Rady Powiatu Inowrocławskiego, w ramach pełnienia mandatu radnego jest też prezesem Zakładu Energetyki Cieplnej. W ubiegłym roku z powodu łączenia tych funkcji wojewoda wygasił jego mandat, ale radny skorzystał z prawa odwołania się do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uznał konflikt interesów i naruszenie ustawy antykorupcyjnej, gdyż ZEC miał świadczyć usługi na rzecz jednostek podległych powiatowi.

Stachowiak podobnie jak Sienkiewicz i Drzażdżewski złożyli skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten najprawdopodobniej sprawę 18 listopada ostatecznie rozstrzygnie. Wyroki sądów bywają niezbadane, ale wszyscy się spodziewają, że raczej będą to wyroki niekorzystne dla radnych powiatowych.

Stachowiak ponownie wiceprezydentem?

Od informatorów słyszymy, że Ireneusz Stachowiak na wyrok nie będzie czekał i zamierza samemu zrezygnować z mandatu radnego, a później też z szefowania ZEC. Najprawdopodobniej nastąpiłoby to po październikowej sesji Rady Powiatu, aby wcześniejsze zrzeknięcie się mandatu nie osłabiło koalicji. Następnie byłby powołany na wiceprezydenta w miejsce wiceprezydent Aleksandry Sibory. Politycznie domknęłoby to koalicję, bo radni PiS w głosowaniach wspierają prezydenta Arkadiusza Fajoka, ale swojego wiceprezydenta nie mają.

Ireneusz Stachowiak ma spore doświadczenie w pełnieniu tej funkcji, bowiem przez lata był zastępcą poprzedniego prezydenta Ryszarda Brejzy.