Czym jest suwerenność technologiczna? Ukraina ostatnio tego doświadczyła

Czym jest suwerenność technologiczna? Ukraina ostatnio tego doświadczyła

Zagadnienie potrzeby budowania suwerenności technologicznej, które pojawia się zarówno w kontekście Polski jako państwa, ale też Unii Europejskiej, aby nie być zależnym od technologii czy to z USA i Azji, pojawia się w debacie coraz częściej, ale wciąż nie jest powszechnie znane. Sporo uwagi temu problemowi poświęcił wicepremier, minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkoski podczas otwarcia Szczytu Cyfrowego IGF Polska 2026, który odbywa się w bydgoskiej Akademii Muzycznej.

– Na Ukrainie internet został na tyle spowolniony, że nie może działać ukraińska armia, a drony i rakiety mogą swobodnie latać po Ukrainie – nawiązał do wydarzeń z ubiegłego tygodnia wicepremier Krzysztof Gawkowski. Okazało się, że amerykańska technologia Starlink spowolniła, po tym jak prezydent USA Donald Trump wyraził oczekiwanie wstrzymania ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę naftową.

Zdaniem wicepremiera jesteśmy świadkami skutków skoncentrowania technologii w jednym miejscu – Dzieje się tak dlatego, że mamy skoncentrowany udział komunikacji satelitarnej w jednych rękach. W amerykańskich rękach. Nic w tym złego – to nawet dobrze, że to jest partnerstwo transatlantyckie, które daje bezpieczeństwo. (…) Przez to, że to się stało – obojętnie jak to będziemy tłumaczyli, musimy pamiętać, że suwerenność technologiczna powinna polegać na tym, aby nam nikt nie wyłączył internetu nie dlatego, że za niego nie zapłaciliśmy, ale miało to polityczne myślenie.

Minister Cyfryzacji w wystąpieniu inaugurującym konferencję wskazał, że od dostrzegania takich zagrożeń ona właśnie jest – IGF jest od dostrzegania elementów krytycznych bezpieczeństwa.