Według zestawienia potencjału turystycznego regionów, pod egidą Komisji Europejskiej, Województwo Kujawsko-Pomorskie zajęło 87 lokatę na 238. To wysoka pozycja, ale ze sporą stratą do liderów. Co istotne na tle pozostałych polskich regionów wypadamy dość dobrze wygrywając nawet z małopolskim.
Komisja Europejska przyjęła dość specyficzną metodykę, bo oprócz faktycznej liczby turystów, pod uwagę wzięto także takie aspekty jak czystość wód, które służą wypoczynkowi (a tutaj Bory Tucholskie mogą dać ważne punkty) czy postęp cyfryzacji. Według tej metodologii nasze województwo uzyskało 83,33 punkty. Ranking wygrywa Wiedeń i austriacki Karnten z 100 punktami – powyżej 90 punktów uplasowały się w Polsce tylko lubuskie i warmińsko-mazurskie. Dalej mamy pomorskie i minimalnie niżej kujawsko-pomorskie.
Jeżeli chodzi o wspomnianą czystość wody wypadamy dobrze, ale poniżej średniej dla UE – w 2025 roku tutaj uzyskaliśmy ponad 82 punkty, gdy średnia UE powinna przekraczać 85 (dla 2025 roku średniej jeszcze nie policzono). Jeżeli chodzi o dostęp do szybkiego internetu mamy również ponad 80 punktów, przekraczając nieznacznie średnią europejską. We wskaźnikach liczby turystów jest już gorzej – w 2025 roku na mieszkańca województwa udzielono 2,57 turysty, gdy średnia dla Unii to blisko 7. Eurostat uważa, że w 2025 roku kujawsko-pomorskim udzielono prawie 5 mln noclegów niespełna 1,6 mln turystów. Można z tego wyliczyć, że średnio jeden turysta spędzał u nas 3 noce. Mamy natomiast niższy wskaźnik sezonowości od średniej, co akurat należy ocenić pozytywnie, bo oznacza to, że wizyty rozłożone są bardziej równomiernie w ciągu całego roku.
Wskaźnik różnorodności oferty według Shannona wyliczono u nas na 0,67, gdy średnia dla UE to 0,92. Czym wyższa wartość tym większa odporność turystyki w regionie na sytuacje nieprzewidziane.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






