Budowa wschodniej obwodnicy Bydgoszczy to dzisiaj tylko koncepcja, podobnie jak Via Pomerania, której częścią mogłaby być. Gdyby powstała, za środki rządowe, wówczas w Bydgoszczy można by mniejszymi projektami usprawnić ruch. Pokazujemy jakie koncepcje leżą na stole.
Na początku tygodnia informowaliśmy, że w związku z rozmowami z mieszkańcami północnej części Fordonu powstał wariant nazwany W2 przebiegu wschodniej obwodnicy Bydgoszczy. Autor koncepcji w oparciu o te warianty pokazuje też koncepcję trasy północ-południe przez Bydgoszcz, która w dużej mierze przejęłaby rolę planowanej od lat pólnocno-wschodniej obwodnicy oraz Trasy Jarużyńskiej.
O tych koncepcjach pisaliśmy już kilka tygodni temu, teraz jednak mamy pewien kompleksowy plan.
Trasa Jarużyńska, czyli w praktyce południowa obwodnica Osielska biegłaby od alei Armii Krajowej na Jarużyn, włączając się w fordoński układ drogowy. Byłaby ona alternatywą dla dzisiejszego ciągu Zamczysko-Pod Skarpą, który ma być drogą lokalną z uwagi na zabudowę, a nie trasą tranzytową jak to bywa obecnie. Trasa Jarużyńska krzyżowałaby się też z ciągiem północ-południe, który zakłada budowę drogi do Matki Teresy z Kalkuty. Dalej droga bezkolizyjnie przechodzi pod Fordońską. Dzięki zbudowaniu łącznika do Witebskiej oraz mostu nad Brdą Fordon zyskałby skomunikowanie z Bydgoskim Parkiem Przemysłowo-Technologicznym. Docelowo ten ciąg wchodziłby w węzeł lotniskowy przy alejach Jana Pawła II.






