– Kierujemy zawiadomieni do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i do Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie przetargu jaki został zorganizowany w Urzędzie Marszałkowskim na dostarczenie luksusowych limuzyn – poinformował parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Kownacki. Mowa o ostatnim przetargu, na 4-letni najem samochodów, gdzie złożone oferty na 4 pojazdy przekroczyły 687 tys. zł.
– Te limuzyny w przetargu zostały tak określone, że dokładnie wiadomo jaki samochód ma być kupiony – ma być to Volkswagen ewentualnie Skoda. To jest rzecz niedopuszczalna, bo prawo zamówień publicznych nie pozwala na takie ferowanie producentów – wskazuje parlamentarzysta. Zdaniem dziennikarza motoryzacyjnego Pawła Grabowskiego, specyfikacja była tak szczegółowa, że w jednym zamówieniu spełniał ja jedynie Volkswagen Tiguan, a w drugim na trzy pojazdy albo Volkswagen Passat albo Skoda SuperB.
– Samochody mają być nie kupione, ale wypożyczone – za 600 tys, zł na 4 lata. Czyli po 150 tys. zł rocznie. Za taką kwotę można kupić samochód na własność, a nie wypożyczać i później po 4 latach sprzedać, ale trochę taniej, ale część pieniędzy zostanie odzyskana. To jest niegospodarne kiedy wynajmuje się samochód – wskazuje na niegospodarność parlamentarzysta.
Poseł Kownacki zaapelował, aby marszałek wraz z prezydentem Bydgoszczy zajęli się problemem wykluczenia komunikacyjnego Bydgoszczy – Zamiast zajmować się kupnem luksusowych, kosmicznych samochodów o sportowych pedałach powinien zajmować się tym jak żyje się mieszkańcom Bydgoszczy i województwa.
,,Kosmiczny samochód” tak Mercedes reklamował swój model vana premium V300D, za którego tylko najem płacimy 131 tys. zł rocznie, a jeździ nim marszałek Piotr Całbecki. ,,Sportowe pedały” były warunkiem koniecznym do udziału w tamtym przetargu sprzed już kilku lat.
Wskazuje on na problem, iż ostatni pociąg z Bydgoszczy do Warszawy wyjeżdża około godziny 19, a do Poznania 20.
źródła:
– konferencja prasowa posła B. Kownackiego;
– archiwum Portalu Kujawskiego






