Marszałek obraża Politechnikę Bydgoską

Marszałek obraża Politechnikę Bydgoską

Rektor Politechniki Bydgoskiej do dzisiaj nie otrzymał odpowiedzi na list otwarty, natomiast marszałek Piotr Całbecki w środę na konferencji prasowej po raz kolejny do sprawy się odnosił używając dość obraźliwych sformułowań – Potrzebujemy partnerstwa, a nie takiego wykorzystywania nas jako skarbonki, czy bankomatu, który bezrefleksyjnie wydaje pieniądze. Gdybyśmy nawet mogli, ale tak nie możemy.

Rektor prof. Marek Adamski w swoim liście otwartym zarzucał, że podjęto decyzję, iż środki na rozwój badań zamiast trafić jak do tej pory, co robią pozostałe województwa, na otwarty konkurs, zostały odgórnie przypisane do toruńskiego Instytutu Czochralskiego (zgodnie z regulaminem konkursu jedyny podmiot, który może aplikować). Wypowiedź marszałka jest zatem po raz kolejny nie na temat, a jednocześnie ma charakter arogancki i obraźliwy.

W środę marszałek mówił jednak o kolejnych powodach postawienia na Instytut Czochralskiego a nie na uczelnie – Problem jest głębszy ponieważ na uniwersytetach bardzo często znajdują się zakupione ze środków unijnych, z tzw. pomocą publiczną, wyposażenie i sprzęt, na którym nie można prowadzić badań komercyjnych. Tzn. nie można sprzedawać komercyjnie wyników badań, ponieważ mogą być realizowane tylko badania tzw. podstawowe. Wszystkie muszą być publikowane i udostępniane światu, ponieważ zostały wyprodukowane ze środków publicznych.

Zdaniem marszałka granty unijne jakie trafiały na uczelnie utrudniały prowadzenie badań komercyjnych, gdy województwu zależy na zwiększeniu komercjalizacji.

Na Politechnice badania komercyjne też się odbywają

Z tą narracją nie zgadza się rzecznik Politechniki Bydgoskiej, który pytany przez nas o ograniczenia stwierdza, że infrastrukturę badawczą za środki unijne można wykorzystywać komercyjnie. Istnieją jedynie w okresie trwałości projektu zobowiązania, aby na daną ilość badań komercyjnych, przeprowadzić odpowiednią ilość badań niekomercyjnych, ale po okresie trwałości nie ma już tego typu obostrzeń. W poprzedniej perspektywie finansowej UE Politechnika Bydgoska była liderem projektu budowy laboratoriów z udziałem dodatkowo UKW i toruńskiego UMK. W ramach tego projektu na Wydziale Inżynierii Mechanicznej powstało laboratorium z nowoczesną hamownią, w której realizowano badania m.in. dla PESA Bydgoszcz. Wymogiem prawidłowego zrealizowania grantu było przeprowadzenie kilkudziesięciu badań dla przedsiębiorców, co zostało uczynione. Dzisiaj ten projekt jest w pełni rozliczony z UE, czyli można realizować dowolną liczbę badań komercyjnych.

Politechnika chce mieć centralne laboratorium

W maju na jednej z komisji Rady Miasta rektor prof. Adamski mówił o ambicji zbudowania na wzór amerykańskich uczelni Centralnego Laboratorium, które mogłoby pracować wręcz całą dobę, oferując różnym grupom naukowców najnowocześniejszy sprzęt. Politechnika nie miała jednak na to środków.

Najnowsze założenia dla Instytutu Czochralskiego (bo co innego mówiono gdy sejmik powoływał spółkę) wydają się mieć na celu zdublowanie tej ambicji, ale fizycznie już w Toruniu, chociaż wydaje się to trudne do pełnego zrealizowania w krótkiej perspektywie.