Partie polityczne nie są monolitami – na pierwszy rzut oka wydawać może się, że polityków łączy w nich wspólny szyld i program, ale jak się zajrzy głębiej to zauważyć można frakcje, które walczą ze sobą o to która ma większe wpływy. Obecnie najbardziej widoczne jest to w Prawie i Sprawiedliwości i w Polsce2050. Przygotowaliśmy przewodnik poświęcony bydgoskim parlamentarzystom.
W przypadku PiS-u dwie największe obecnie frakcje do ,,maślarze” (nazwa wzięła od burzy jaką chciał rozpętać poseł Tobiasz Bocheński z niemieckim masłem serwowanym w liniach PLL LOT – okazało się, że masło jest zawsze kupowane w kraju startu samolotu, aby było świeże) i ,,harcerze”. Pierwsi zyskali swój przydomek dlatego, że Bocheński jest stawiany jako potencjalny kandydat na premiera. W tej grupie znajdują się też takie postacie jak Jacek Sasin, Przemysław Czarnek, czy Patryk Jaki. Z tą grupą trzyma też poseł Bartosz Kownacki i struktury inowrocławskie wywodzące się z dawnej Suwerennej Polski. Maślarzy charakteryzować ma negatywny stosunek do byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Po drugiej stronie znajdują się harcerze, z uwagi na przeszłość w harcerstwie polityków, gdzie liderem jest Mateusz Morawiecki. W tej frakcji znajdują się jego współpracownicy z Kancelarii Premiera jak Michał Dworczyk czy Łukasz Schreiber, a także toruński poseł Krzysztof Szczerski. Z tą grupą sympatyzuje też spora część inowrocławskich struktur, o czym świadczy zorganizowanie spotkania z byłym premierem kilka tygodni temu.
Na szczeblu krajowym mówi się o gorącej rywalizacji między maślarzami i harcerzami, momentami nawet dość brutalnej, lokalnie jest to raczej delikatna rywalizacja, bez wchodzenia sobie specjalnie w paradę.
Bydgoski poseł nie postawił na Pełczyńską-Nałęcz
Sporo uwagi ostatnio przyciągnęły też wybory na szefa Polski2050, które wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, nieznacznie pokonując Paulinę Henning-Kloskę. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że bydgoski poseł Norbert Pietrykowski optował bardziej za Henning-Kloską, ale wynikało to raczej z sojuszu kontrkandydatów Pełczyńskiej-Nałęcz. Pietrykowskiemu najbliżej ma być do byłego szefa Nowoczesnej Ryszarda Petru, który do II tury wyborów partyjnych się nie dostał.
KO z bardziej regionalnymi sporami
Specjalnie o tarciach między frakcjami nie mówi się w Koalicji Obywatelskiej, bardziej widoczny jest konflikt lokalny pomiędzy marszałkiem województwa i wojewodą oraz prezydentem Bydgoszczy. Bydgoskie struktury można podzielić na większość zgadzających się z oceną, że polityka marszałka szkodzi Bydgoszczy oraz grupę jak wicemarszałek Zbigniew Ostrowski czy radna Anna Niewiadomska sympatyzujące z marszałkiem. Między tymi grupami bywa niechęć.
Parlamentarzyści z okręgu bydgoskiego popierają politykę prezydenta i wojewody, ale też nie można mówić o jednolicie. Gdy w KO były prawybory na kandydata w wyborach prezydenckich to bydgoskie struktury popierały Rafała Trzaskowskiego, posłowie Iwona Kozłowska i Włodzisław Giziński wówczas podobnie jak większość toruńskich struktur optowali za Radosławem Sikorskim. Z drugiej jednak strony poseł Giziński w publicznych wypowiedziach jest jednym z głośniejszych krytyków polityki marszałka województwa.







