Mieszkańcy Wileńskiej przyszli na sesję Rady Miasta, a na niej poczuli się bezradni

Mieszkańcy Wileńskiej przyszli na sesję Rady Miasta, a na niej poczuli się bezradni

Na środowej sesji Rady Miasta prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji Stanisław Drzewiecki przedstawił informacje o prowadzonych pracach przy ulicy Wileńskiej – przypomnijmy, że na początku miesiąca przygotowaliśmy reportaż, w którym mieszkańcy pokazywali nam spękania w lokalach mieszkalnych. Prezes zaczął od stanowczego podkreślenia, że nie ma podstaw uznania, że to prace budowlane odpowiadają za spękania. Przysłuchiwali się temu przedstawiciele mieszkańców tej wspólnoty, którzy jak przyznają – słuchali tego z rozgoryczeniem.

Na ulicy Wileńskiej prowadzone są od kilku tygodni prace związane z budową kanalizacji deszczowej – Tak naprawdę nie ma podstaw żeby w ogóle rozważać sytuację mitycznych uszkodzeń w konstrukcji budynku – tłumaczył prezes MWiK Powoływał się on również na opinie inspektoratu nadzoru budowlanego, który nie stwierdził wprost korelacji. Prezes Drzewiecki wskazał też, że póki co bezpośrednio pod kamienicą prace nie były prowadzone, odbywają się one kilkadziesiąt metrów dalej. Z tego powodu mieszkańcy są bardziej zaniepokojeni, bo obawiają się, że jak prace będą tuż pod ich adresem to szkody będą znacznie większe.

Jedna z mieszkanek w pewnym momencie żywo reagowała na te wypowiedzi próbując polemizować z prezesem z galerii. Gdy za mieszkańcami wstawiła się radna Joanna Czerska-Thomas prezes Stanisław Drzewiecki sam zaproponował, aby odbyć spotkanie z jego udziałem i zainteresowanych mieszkańców. Do emocjonującej wymiany zdań doszło też w korytarzu – W mieszkaniu u mnie są małe dzieci i one nie mogą spać w tym pokoju – mówiła do prezesa mieszkanka Wileńskiej – Teraz boimy się słysząc taką Pana wypowiedź, że to nie jest wasza wina, że wy macie trochę w nosie.

– Tak nie jest – kwitował prezes Drzewiecki.

– Mi się chce płakać – podkreślała mieszkanka.