W listopadzie na całym świecie komentowano ustalenia dziennikarskiego śledztwa, które wykazało, iż zakłady Nitro-Chem w Bydgoszczy produkują TNT dla Amerykanów, którzy następnie sprzedawali go do Izraela. Produkowane w Bydgoszczy ładunki wybuchowe miały służyć do niszczenia miast w Strefie Gazy. Temat przez ostatnie tygodnie ucichł, a właściciel Nitro-Chem nie zamierza interweniować.
Nitro-Chem należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, której właścicielem jest Skarb Państwa, dlatego obowiązki właścicielskie pełni tutaj Ministerstwo Aktywów Państwowych. Do tego resortu z oczekiwaniem pilnego zaniechania pośredniego zaopatrywania Izraela w trotyl, zwróciła się międzynarodowa organizacja Amnesty International, o czym pisaliśmy w grudniu.
Odpowiedź resortu aktywów państwowych okazała się dość jednoznaczna. Wiceminister Konrad Gołota stwierdza, że polityka sprzedażowa Nitro-Chem przynosi Polsce korzyści gospodarcze – Wzrost sprzedaży eksportowej przekłada się bezpośrednio na rozwój technologiczny spółki, prowadzone inwestycje oraz zwiększanie możliwości produkcyjnych całej branży zbrojeniowej. Należy zaznaczyć, że materiały wybuchowe produkowane przez „Nitro-Chem” S.A. odgrywają istotną rolę w systemach obronnych państw sojuszniczych – są wykorzystywane m.in. w dostawach wspierających obronę Ukrainy, a także znajduje zastosowanie w uzbrojeniu używanym przez armię NATO oraz Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej, wzmacniając ich zdolności operacyjne.
Zdaniem wiceministra Nitro-Chem działa zgodnie z prawem polskim i międzynarodowym, a dostawcy trotylu z Bydgoszczy nie są objęci międzynarodowymi sankcjami, do których przestrzegania Nitro-Chem się zobowiązuje.





