Nie było miejsc na warsztatach z pierwszej pomocy

Nie było miejsc na warsztatach z pierwszej pomocy

Zorganizowane w piątek UrbanLab w Młynach Rothera przez Stowarzyszenie Grupa Ratowniczo-Poszukiwawcza Bydgoszcz spotkały się z takim zainteresowaniem, iż gdyby chciało wziąć w nich udział więcej osób, to nie było już miejsc. To może cieszyć, bo nie jest to popularna tematyka, a jak się okazało znalazło się sporo, głównie młodych ludzi, którzy są zainteresowani tym jak można uratować komuś życie.

Prowadzący te warsztaty byli otwarci na różne pytania, a padały także takie osobiste jak np. odczucia po pierwszym zgonie pacjenta. Słuchając tych pytań można było odnieść wrażenie, że spora część uczestników poważnie myśli o pracy w zawodach medycznych.

– Organizujemy te spotkania po to, aby mieszkańców Bydgoszczy nauczyć pierwszej pomocy w sytuacjach, które możemy na co dzień spotkać, czyli np. idziemy na spacer i widzimy osobę, która jest nieprzytomna – wyjaśnia pielęgniarka Agnieszka Tamioła – Każde spotkanie jakie realizujemy rodzi wiele pytań, co w naszym odbiorze jest świetne bo pokazuje, że nasz zawód medyka jest bardzo potrzebny, a wiedza w zakresie medycy jest niestety znikoma wśród ludzi, dlatego takie spotkania są potrzebne.

W nazwie wydarzenia były to warsztaty, dlatego każdy z uczestników musiał na fantomie przeprowadzić w praktyce masaż serca. Uczestnicy otrzymali od organizatorów również certyfikatu ukończenia warsztatów. Warsztaty prowadziły osoby wykwalifikowane, na co dzień pracujące w zawodach medycznych.