Od kilku tygodni wskazywaliśmy, że najprawdopodobniej od grudnia zostanie uruchomione połączenie z Poznania przez Kcynię tylko do Nakła nad Notecią. Chcąc dojechać dalej do Bydgoszczy będzie trzeba się przesiąść. Ten scenariusz oficjalnie potwierdza na swojej stronie Urząd Marszałkowski, próbując przedstawić to jako swój sukces.
Pociągi do Kcyni mają wrócić w grudniu, wraz z wejściem nowego rozkładu jazdy. Do Kcyni dojeżdżać będą Koleje Wielkopolskie, które wydłużą trasę pociągów jeżdżących z Poznania do Wągrowca i Gołańczy o Kcynię i Nakło nad Notecią. Województwo Kujawsko-Pomorskie dopłaci w 2027 roku Województwu Wielkopolskiemu za obsługę tego połączenia 5 mln zł. Dziennie do Nakła ma dojeżdżać 8 par pociągów. Dalej do Bydgoszczy będzie można się przesiąść na pociąg Polregio do Bydgoszczy.
Ten scenariusz przewidywaliśmy z tego powodu, gdyż jedynie Województwo Wielkopolskie podjęło decyzje formalne, aby wydłużyć trasę swoich pociągów do Nakła. Po stronie Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu nie było żadnych działań, a na pytania radnych o tę kwestie pojawiały się odpowiedzi, że trwają analizy.
Na dzisiaj nie ma też konkretów, które dawałyby nadzieję na bezpośredni pociąg do Bydgoszczy w 2028 czy w 2029 roku.
Osłabić to może Metropolię Bydgoszcz
Kcynia jest częścią Metropolii Bydgoszcz, ale zamiast dobrego skomunikowania ze stolicą metropolii z Bydgoszczą, zyska jedynie skomunikowanie z Poznaniem, co może nieco zmienić ciążenia tego miasta w dłuższej perspektywie.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






