Na początku grudnia Straż Graniczna poinformowała, że w śledztwie prowadzonym przez bydgoską prokuraturę zatrzymano 11 osób – mieli oni koordynować tworzenie podejrzanych spółek, które za pośrednictwem kujawsko-pomorskich instytucji, w tym urzędów pracy umożliwiały wjazd obcokrajowcom do Unii Europejskiej. Te osoby w regionie jednak pracy nigdy nie podjęły, bo udawali się do Niemiec gdzie wnioskowali o azyl.
Temat jako pierwszy podały polskie media, ale po kilku tygodniach głośno zrobiło się o nim w Niemczech, po tym gdy dziennik ,,Bild” ujawnił, że w latach 2019-2022 w ten sposób nielegalne wizy mogło uzyskać ponad 7 tys, obcokrajowców.
Przestępcy mieli nie tylko rejestrować podejrzane spółki, ale też podszywać się fałszywymi dokumentami pod działające firmy, których przedstawiciele w toku śledztwa nic o tym nie wiedzieli.
Ten proceder mógł mieć wpływ na pogorszenie relacji polsko-niemieckich, po tym gdy Niemcy zaczęli odsyłać do Polski nielegalnych migrantów, na co z kolei prawicowe środowiska odpowiedziały obywatelskimi kontrolami granicy.
W grudniu bydgoska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 11. zatrzymanych.






