Wracamy do sprawy faworyzowania w konkursach na środki europejskie Kujawsko-Pomorskiego Centrum Naukowo-Technologicznego im. prof. Jana Czochralskiego (potocznie nazywanego Instytutem Czochralskiego). Na list otwarty rektora Politechniki Bydgoskiej, kwestionującego ten sposób postępowania do dzisiaj nie ma odpowiedzi ze strony marszałka, natomiast zaczynają pojawiać się wątpliwości co do tego, czy uda się zamiary związane z Instytutem Czochralskiego i tak zrealizować, bo koszty okazują się znacznie wyższe niż prognozowano.
Faworyzowanie Instytutu Czochralskiego polega na tym, że w konkursach na podział środków z priorytetu 1 w działaniu 1 Zarząd Województwa narzucił, iż tylko ta instytucja spełnia wymóg formalny do aplikowania, przez co wręcz uniemożliwiono uczelniom wyższym możliwość aplikowania o środki na rozwój swojej infrastruktury badawcze. Władze Politechniki Bydgoskiej miały odwagę o tym powiedzieć wprost.
Koszt adaptacji laboratoriów w Toruniu będzie droższy
W zamyśle władz województwa Instytut Czochralskiego ma być głównym laboratoriów w województwie do prowadzenia badań, jednocześnie zarządzać unijnymi grantami. Nie jest tajemnicą, że swoją infrastrukturę badawczą chce rozwijać również Politechnika Bydgoska.
Na zaadaptowanie budynków przy ulicy Krasińskiego w Toruniu Instytut Czochralskiego otrzymał 16 mln zł dofinansowania. Kolejne prawie 4,5 mln zł na ten cel otrzymała Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego. Województwo Kujawsko-Pomorskie w 2026 roku chce dokapitalizować Instytut kwotą ponad 6 mln zł na ten cel. Daje to zatem ok. 26 mln zł. Najtańsza oferta w przetargu na wykonanie tego zadania firmy ZAB-BUD to prawie 77,5 mln zł, ale najdroższa oferta poznańskiego Budopolu to prawie prawie 163 mln zł, zatem może się tak zdarzyć, że najtańsza oferta będzie musiała zostać odrzucona, bo jest ona o ok. 39% niższa od średniej arytmetycznej trzech ofert, co może być przesłanka do uznania jej za rażąco niską. Oferta Budimexu pośrodku to prawie 138 mln zł.
Co dalej?
W tej sytuacji realizacja zamierzenia będzie wymagała znalezienia dodatkowych kilkudziesięciu milionów złotych lub nawet ok. 100 mln zł, gdy najtańsza oferta zostanie odrzucona. W przypadku chęci dołożenia tak dużej kwoty z budżetu województwa wiązałoby się to z większą debatą w przestrzeni publicznej. Znaczne przekroczenie budżetu zamawiającego jest z kolei przesłanką, aby przetarg unieważnić. Można by następnie ogłosić kolejny, bez gwarancji, że oferty będą niższe. W ostateczności można unieważnić ten grant, wówczas można by ogłosić nowy konkurs, do którego Zarząd Województwa mógłby dopuścić np. uczelnie wyższe. Są to środki unijne zatem czas na realizację projektu jest ograniczony, zatem przeciąganie podjęcia decyzji może sprawić, że nie będzie już czasu na przesunięcie środków do innego beneficjenta.
Miała być debata
Po liście rektora Politechniki Bydgoskiej marszałek Piotr Całbecki obiecał debatę dla uczelni w ramach ,,okrągłego stołu” oraz merytoryczne odniesienie się do listu. Minęły już dobre dwa miesiące i nie ma zarówno odpowiedzi na list, ani działań na rzecz debaty. Informowaliśmy, że do takiej dyskusji próbował doprowadzić Parlamentarny Zespół Ziemi Bydgoskiej, ale marszałek miał problem ze zdeklarowaniem się co do terminu.
źródła:
– Dokumentacja przetargowa
– List rektora PBŚ prof. Marka Adamskiego
– Ustalenia własne






