W sobotę nad Kanałem Bydgoskim rozegrały się chwilę grozy, gdy pod dwójką bliźniaczek załamał się lód, sprawa miała jednak szczęśliwy finał i poza stresem nic się nie wydarzyło. Historia emerytowanego policjanta ze Słowiańska, który po rosyjskiej agresji osiadł w Bydgoszczy poszła w świat.
Taki finał był możliwy, gdyż pan Oleksandr zachował się wzorcowo udzielając skutecznie pomocy, poprzez wyciągnięcie dziewczynek z wody, ale też w sposób który nie narażały go i innych osób na niebezpieczeństwo.
Już w poniedziałek informacje o zdarzeniu w Bydgoszczy pojawiły się na ukraińskich portalach. We wtorek sprawę postanowił też nagłośnić ukraiński ambasador w Polsce Andrii Sybiha – Takie czyny przypominają o tym, co najważniejsze — o człowieczeństwie – napisał na portalu X – Ołeksandr pochodzi ze Słowiańska w obwodzie donieckim. Jest byłym oficerem policji. Mieszka w Polsce, pracuje jako kierowca.
Jego wpis udostępnił dalej szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.






