Organizacje społeczne uważają, że rząd nie chce zapewnić pluralizmu mediów

Organizacje społeczne uważają, że rząd nie chce zapewnić pluralizmu mediów

W 2024 roku Parlament Europejski uchwalił Europejski Akt Wolności Mediów, którego jednym z głównych celów było zwiększenie dostępności obywateli do rzetelnej informacji. Jednym z kluczowych założeń było zapewnienie mediom publicznym niezależności od polityków. W Polsce mówi się też o konieczności ograniczenia wydawania mediów przez samorządy, gdyż te zajmują się głównie propagandą sukcesu. Kierunek zmian krytykują organizacje społeczne – m.in. Fundacja Batorego, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i WatchDog Polska we wspólnym stanowisku.

Nowe zasady wyboru władz mediów publicznych, które wzorem wielu państw, w których udało się je odpolitycznić od wpływów politycznych, zdaniem sygnatariuszy wspólnego stanowiska są niewystarczające – Pomimo zapowiadanych reform, sposób powoływania członków KRRiT nadal nie gwarantuje jej reprezentatywności i może prowadzić do upolitycznienia składu Rady. W odniesieniu do mediów publicznych postulujemy wzmocnienie ich niezależności, zwiększenie społecznej kontroli oraz lepsze zabezpieczenie niezależności redakcyjnej, w tym ograniczenie roli KRRiT w kwestiach etyki dziennikarskiej i doprecyzowanie nieostrych przepisów mogących wywoływać efekt mrożący. Poważnym problemem pozostaje uznaniowy i niestabilny model finansowania mediów publicznych. W okresie przejściowym zasadne byłoby wprowadzenie parametrycznego finansowania (0,09% PKB), a docelowo – powszechnej opłaty audiowizualnej zapewniającej przewidywalność i odporność na presję polityczną – czytamy w streszczeniu stanowiska autorstwa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Obecnie szefostwo mediów publicznych mianuje Rada Mediów Narodowych, którą tworzą osoby wskazywane z klucza politycznego (np. przedstawiciele Sejmu RP, Senatu RP, czy Prezydenta RP). Od 2023 roku mamy co prawda nadzwyczajną sytuację, gdy te media są formalnie w procesie likwidacji, a zarządzają nimi likwidatorzy powołani przez rząd. Założenia nowelizacji ustawy zakładają powrót tej kompetencji do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przy czym nowością będzie zakaz ubiegania się o stanowiska kierownicze w mediach publicznych członków partii politycznych (karencja 5 lat od ustania członkostwa) oraz osób kandydujących w wyborach w okresie 10 lat.

Nocna zmiana w temacie mediów samorządowych

Jeszcze w listopadzie minister Marta Cienkowska tytuły samorządowe jak np. Bydgoszcz Informuje określała jako szkodliwe dla demokracji, bowiem działające na niekorzyść niezależnych mediów. W ciągu dwóch tygodni bez uzasadnienia z zakazu wydawania mediów przez samorządy zrezygnowano, co również spotkało się ze sporą krytyką w liście – Jesteśmy również głęboko rozczarowani brakiem zakazu prowadzenia mediów przez jednostki samorządu terytorialnego. Media samorządowe – finansowane ze środków publicznych i często pełniące funkcję propagandową – zaburzają konkurencję na rynku medialnym i wprowadzają odbiorców w błąd. W naszej ocenie projekt w obecnym kształcie nie realizuje w pełni celu EMFA, jakim jest realne wzmocnienie wolności, pluralizmu i niezależności mediów – ocenia WatchDog Polska.