..Patriotyczna” wyprawa do Budapesztu. Na wiecu już niekoniecznie o polskiej racji stanu

..Patriotyczna” wyprawa do Budapesztu. Na wiecu już niekoniecznie o polskiej racji stanu
Fot: Facebook

12 kwietnia Węgrzy wybiorą nowy parlament. W sondażach nie prowadzi rządzący Fidesz premiera Wiktora Orbana, zatem wynik tych wyborów jest trudny do przewidzenia. O próg wyborczy walczy skrajnie prawicowa partia MiHazank, na której więc wyborczy udała się delegacja Bydgoskich Patriotów, chociaż z racji głoszonych tam treści niekoniecznie zwrot ,,patrioci” ma uzasadnienie.

W minioną niedzielę obchodzono Święto Narodowe Węgier z okazji wybuchu wiosny ludów w XIX wieku. Tego dnia odbył się zarówno więc prorządowy ,,za pokojem” premiera Wiktora Orbana, marsz prowadzącej w sondażach Tiszy oraz coroczny wiec MiHazank. W przemówieniach niespecjalnie mówiono o historii, ale były to wystąpienia typowo wyborcze. W przeszłości na wiecu Mi Hazank pojawiał się też polski poseł Robert Fritz związany z Grzegorzem Braunem.

– Cztery tygodnie przed decydującymi wyborami musimy raz na zawsze jasno powiedzieć, że Mi Hazánk nie jest skłonny głosować za przystąpieniem Ukrainy do Unii Europejskiej – mówiła posłanka Dóra Dúró – Nie jesteśmy skłonni rezygnować z taniej rosyjskiej energii, aby napełniać kieszenie gigantycznych korporacji, i nie jesteśmy skłonni tym samym zdradzić interesów naszych rodaków. I nie jesteśmy skłonni milczeć o Węgrach z Zakarpacia, o referendum, na podstawie którego autonomia dla Zakarpacia jest słuszna.

Ta druga część wypowiedzi jest szczególnie niebezpieczna z perspektywy Polski. Można przyjąć, że w Polsce panuje niemal jednomyślność co do tego, że import surowców z Rosji przez inne państwa, w tym Węgry, nie jest dla nas korzystny. Nawet Konfederacja w tej sprawie głosi poglądy, że należy naciskać na polskich partnerów, aby odchodzili od rosyjskich surowców. Surowce stanowią około 1/4 rosyjskiego budżetu i mogą przyczynić się do tego, że ten kraj odbuduje swój potencjał wojskowy i będzie stanowił zagrożenie dla Polski oraz krajów bałtyckich.

Formuła oczekiwanej autonomii Zakarpacia przez Mi Hazank też jest kontrowersyjna, bo przemawiający po Dúró lider tej partii Laszlo Toroczkai kilka lat temu mówił nawet o włączeniu tego regionu do Węgier, co oznaczałoby wejście w wojnę z Ukrainą. Dúró kilka lat temu zasłynęła wypowiedzią, że o ewentualnym przyjęciu Ukrainy do NATO powinna zdecydować Rosja.

Wiec odbywał się w języku węgierskim, stąd też biorący w nim udział Polacy mogli nie rozumieć o czym była mowa, ale poglądy Mi Hazank nie jest trudno zweryfikować wcześniej. Polacy na tym wiecu byli widoczni, sporą grupę stanowił Klub Myśli Polskiej związany z oskarżonym o szpiegostwo Mateuszem P. Za przemawiającymi politykami Mi Hazank widoczna była też polska flaga.