Pomysł na komunikację w Białych Błotach budzi kontrowersje, ale w Polsce nie jest niczym nowym

Białe Błota

Gdy 20 stycznia poinformowaliśmy, że gmina Białe Błota otrzyma ponad 284 tys. zł na utworzenie od 1 czerwca komunikacji autobusowej, zaczęły pojawiać się komentarze z zaniepokojeniem, że w praktyce będzie to udostępnienie szkolnych autobusów wszystkim mieszkańcom. Urząd Gminy zapytany przez nas nie dementuje tej wizji, ale w Polsce jest ona stosowana, a Rzecznik Praw Obywatelskich w jednym z opracowań w skazuje ja jako dobrą praktykę w walce z wykluczeniem komunikacyjnym.

Na razie Urząd Gminy pełnej koncepcji nie przedstawia, na styczniowym spotkaniu z zaniepokojonymi radnymi wójt miała zapowiedzieć, że konkretna wizja pojawi się do marca.

Planowany model komunikacji ma na celu poprawę dostępności transportowej na terenie gminy. Doświadczenia innych samorządów pokazują, że otwarty charakter tego typu rozwiązań stwarza możliwość korzystania z transportu publicznego różnym grupom mieszkańców. W szczególności dotyczy to osób starszych, dla których dostęp do komunikacji może mieć istotne znaczenie w codziennym funkcjonowaniu. Również w Gminie Białe Błota zakłada się, że planowane połączenia będą dawały taką możliwość seniorom oraz innym mieszkańcom, w zależności od ich indywidualnych potrzeb – informuje nas Urząd Gminy Białe Błota – Koncepcja oparta na wykorzystaniu istniejącej infrastruktury transportowej, w tym obecnej siatki połączeń szkolnych, nie jest rozwiązaniem nowym ani wyjątkowym. Tego rodzaju systemy funkcjonują z powodzeniem w wielu gminach, również na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Pozwala to na racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi oraz stopniowe rozwijanie oferty komunikacji publicznej w oparciu o już dostępne zasoby.

Gminy, które korzystają z tego rozwiązania w Polsce znajdziemy, na razie nie wiele, bo prawo w tym kierunku znowelizowana stosunkowo niedawno. Korzysta tego m.in. gmina Świdnin w zachodniopomorskim i Lubin w dolnośląskim. Nie możemy mówić jednak o polskim wynalazku, bo koncepcja przyszła z zachodu, stosowana jest powszechniej w Finlandii oraz w niemieckim landzie Brandenburgia (landy mają dość sporą autonomię wobec rządu federalnego).

Zazwyczaj tego typu komunikacja jest dla mieszkańców darmowa. Jak miałoby to wyglądać w Białych Błotach i czy rządowa dotacja sprawi, że autobusy będą jeździć bardziej regularnie, dowiemy się w marcu. Urząd informuje nas, że musi być co do tego zgoda radnych, bo jak sprawa będzie budzić za duże kontrowersje, to z dotacji rządowej można się wycofać – Należy jednak wyraźnie podkreślić, że samo uzyskanie dofinansowania nie jest równoznaczne z automatyczną realizacją zadania. Aby system mógł zostać uruchomiony, konieczne jest podjęcie stosownych uchwał przez Radę Gminy, co zostało zaplanowane do dyskusji w miesiącu marcu.

Głosy krytyczne wynikają głównie z obaw, że z dziećmi będą jeździć dorośli. Właściwie to jest główny argument krytyczny wobec koncepcji. Gmina chce przeprowadzić gruntowną debatę wśród mieszkańców.

Rząd za dojazd do Bydgoszczy nie zapłaci

Dzisiaj gminę Białe Błota obsługują jedynie miejskie autobusy zapewniające skomunikowanie sołectw z Bydgoszczą. Środki z rządowego funduszu miałyby stworzyć uzupełniające te linie przejazdy już wewnątrz gminy Białe Błota. Od lat samorządowcy wskazują na problem, iż rządowe dofinansowanie nie może obejmować linii na terenie miast na prawach powiatu. Gdyby prawo na to pozwalało to zapewne priorytetem byłoby zwiększanie liczby kursów do Bydgoszczy.