– Żeby poziom uczelni podwyższyć, to uczelnia musi mieć warunki do prowadzenia prac badawczych, na dobrej aparaturze badawczej oraz też do kształcenia studentów, dlatego bardzo się dziwię, że w Toruniu powstaje Instytut Czochralskiego, czyli budynek który będzie wyposażony w aparaturę badawczą i będzie świadczył usługi związane z grantami badawczymi – mówi w rozmowie z nami radny prof. Maciej Świątkowski, który uważa, że błędem jest budowanie przez marszałka przeciwwagi dla Politechniki Bydgoskiej w postaci Instytutu im. Czochralskiego w Toruniu.
– Politechnika Bydgoska ma tradycje 70 lat współpracy z przemysłem, tu też są odpowiednie warunki współpracy jeżeli chodzi o kadrę, już nie trzeba tej kadry tworzyć. Wydaje mi się, że zbudowanie na terenie kampusu Politechniki Bydgoskiej Centralnego Laboratorium, z którego – trzeba to mocno podkreślić – mogliby korzystać pracownicy naukowo-badawczy z innych uczelni. Tak samo przedsiębiorcy mogliby badać swoje produkty – wskazuje prof. Świątkowski, który swój wywód zaczyna od przytoczenia diagnozy ze Strategii Rozwoju Województwa, gdzie marszałek sam wskazuje, że problemem jest to, iż tylko 15% studentów z kujawsko-pomorskiego wybiera kierunki inżynierskie. Zdaniem Świątkowskiego ten odsetek można poprawiać tylko wspierając badawczy charakter uczelni technicznych, ale zamiast tego marszałek w środkach europejskich stawia na uprzywilejowanej pozycji toruński instytut, który uczelnią nie jest – Nie wiadomo dlaczego i to w taki sposób, że to ma oddzielnie funkcjonować, nie wiem na jakiej zasadzie. Jak to jest przy uczelni, w ramach uczelni, to wszyscy mogą realizować prace badawcze jeżeli mają grant i na to pieniądze.
Zdaniem prof. Świątkowskiego szansą dla kujawsko-pomorskiej nauki jest utworzenie Centralnego Laboratorium, które jest ambicją władz bydgoskiej uczelni – Jestem zwolennikiem, aby taka instytucja powstała w Bydgoszczy na terenie Politechniki Bydgoskiej.






