W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o reklamie usług związanych z kryptowalutami, która wyświetlana jest z projektora na fasadzie kamienicy Savoya, formalnie już na terenie Parku Kulturowego, gdzie zgodnie z uchwałą reklamy są zakazane. Urząd Miasta potwierdza taką interpretację, ale na razie tego procederu nie udało się ukrócić. Sprawa jest ważna, bo może tworzyć precedens co do stosowania nowej formuły reklamowej jaką są projektory, ale są w niej też wątki z pogranicza polityki i nielegalnego hazardu.
Reklama jest dobrze eksponowana z perspektywy kierowcy jadącego ulicą Focha oraz przechodniów. – Dla wskazanego obszaru obowiązują zapisy Parku Kulturowego, które zakazują wszelkich form reklamy poza tymi wprost wymienionymi w obowiązującym dokumencie. Reklama wyświetlana z balkonu jest niezgodna z powyższymi zapisami. Plastyk Miasta, we współpracy ze Strażą Miejską, podjął interwencję w przedmiotowej sprawie – informuje Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta Bydgoszczy.
Sama reklama budzi kontrowersje jeszcze z innego powodu, a mianowicie – nie spełnia ona unijnego rozporządzenia MiCA, nakazującego informowanie konsumenta o ryzykach z jakimi wiąże się inwestowanie w kryptowaluty. Takich informacji o ryzykach nie znajdziemy na stronie internetowej, do której odwołuje reklama na kamienicy. Strona znajduje się na serwerze w Stanach Zjednoczonych.
Wątek polityków Konfederacji
Udało nam się dotrzeć do źródła reklamy, czyli projektora, który znajduje się po przeciwnej stronie Focha na balkonie reprezentacyjnej kamienicy Maxa Zweingera, której elewacja znajduje się w fatalny stanie, w związku z czym Powiatowy Inspektora Nadzoru Budowlanego nakazał nałożenie siatek ochronnych i oczekuje od wspólnoty przeprowadzenia remontu. Projektor jest ukryty za banerem wyborczym kandydata na prezydenta Sławomira Mentzena. Zgodnie z prawem materiały wyborcze powinny być usunięte w ciągu 30. Od II tury wyborów minęło już ponad pół roku, więc można by za ten materiał wyborczy ukarać wspólnotę mieszkaniową ze skrzyżowania Focha i Gdańskiej.

Jak przejrzymy audycje filmowe tej strony o kryptowalutach to znowu pojawia się Mentzen, tym razem chodzi jednak o brata lidera Konfederacji – Tomasza Mentzena. Który zresztą też jest politykiem, bo przed rokiem bez sukcesu kandydował jako wicelider kujawsko-pomorskiej listy Konfederacji do Parlamentu Europejskiego. Występuje on nie tylko jako ekspert, ale też bywa na organizowanych eventach, trochę pełniąc rolę ambasadora.
Bitcoin czy nielegalny automat do gier?
Ważną postacią w tej sprawie może być pochodzący z Solca Kujawskiego Adam G., który współpracował z Tomaszem Mentzenem przy kryptowalutach. Obecnie Adam G. ma postawione zarzuty i zakaz opuszczania kraju. Ostatnie zarzuty dotyczą tego, że automaty, które miały służyć rzekomo wymianie kryptowalut, w praktyce były automatami do uprawiania gier hazardowych.
Powiązanie tej działalności z reklamą na Savoyu pojawia się w kontekście spółki zarejestrowanej w Toruniu, w ramach której działały automaty (marka Shitoins Club), które zdaniem polskich służb służyły hazardowi. Niemiecki Federalny Urząd Nadzoru Finansowego zakazując działalności tej marki w Niemczech wprost stwierdził, że jest to działalność związana z Adamem G. Oficjalnym prezesem toruńskiej spółki jest Estończyk, ale jako jedyna beneficjentka rzeczywista działalności widniała żona Adama G. Shitcoin po działaniach polskich służb ograniczyło działalność, dlatego dzisiaj po wejściu na nią pojawi się odwołanie do nowego projektu, który codziennie po zmroku jest eksponowany na Savoyu. Formalnie prowadzi to podmiot ze Słowacji, ale zajrzeliśmy do danych rejestrowych i jedynym udziałowcem jest Polka z Kołobrzegu. W przedmiocie działalności nie ma jednak nic o obrocie kryptowalutami, ani innymi instrumentami finansowymi, a bardziej zajmuje się marketingiem i usługami informatycznymi – co z jednej może podważać czy ten podmiot nie jest tylko przykrywką do działalności innych podmiotów, ale z drugiej wyrażać obawy konsumentów o brak jakiegokolwiek nadzoru finansowego nad tą działalnością.
Sprawa, która zaczęła się od ważnego wątku, jakim jest próba obejścia przepisów o Parku Kulturowym, co może być ważne dla osób dbających o estetykę Bydgoszczy, ma drugie znacznie poważniejsze dno. Gdzie zarejestrowana w innym kraju spółka bez większego skrępowania promuje działania na granicy nielegalnego hazardu, a od kilku dni służby nie są wstanie nic z tym zrobić.






