Dokładne podsumowanie 2025 roku na bydgoskim lotnisku jeszcze nie zostało dokonane, ale wiemy, że na 18 grudnia obsłużone było ponad 425 tys. pasażerów co oznacza, że 2025 rok był historycznie najlepszy. Znamy natomiast wyniki naszych bezpośrednich rywali – Łodzi i Lublina. Są one wyraźnie wyższe. Oznacza to, że kończymy rok na 12. lokacie w kraju.
Łódzkie lotnisko, które dopiero od dwóch lat jest na ścieżce rozwoju obsłużyło przez cały 2025 rok prawie 489 tys. pasażerów, co również jest dla tego portu historycznym wynikiem. Swój historyczny sukces świętuje też Lublin z ponad 471 tys. pasażerów. Są to wyniki, do których Bydgoszcz w ostatnich 13 dniach roku nie miała szans się zbliżyć.
Niestety z powodu sporych opóźnień w raportowaniu przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, którego dane są najbardziej obiektywnym narzędziem porównawczym, musimy sami pozyskiwać dane.
Sam powrót do ponad 400 tys. pasażerów rocznie dla bydgoskiego lotniska to ważny moment, bo możemy myśleć w przyszłym roku o przebiciu symbolicznego 0,5 mln. Dodatkowo z informacji marszałka wynika, że rok 2025 finansowo pierwszy raz wyszedł na plusie. Rzeczywistość nie jest jednak tak różowa, bo 12. lokata oznacza, że za z nami są tylko trzy najsłabsze polskie lotniska – Zielona Góra, Radom i Olsztyn.
Strata do Lublina i Łodzi nie jest na tyle duża, aby nie móc nawiązać rywalizacji, w szczególności, że bydgoskie lotnisko miało słaby I kwartał, gdy obsłużono zaledwie ponad 68 tys. pasażerów. Dopiero w II kwartale pojawiło się w ofercie Alicante i wróciła Lufthansa. Jak spojrzymy na dane za III kwartał, gdy były największe ilości pasażerów to Bydgoszcz nieznacznie była gorsza od Łodzi i Lublina.






