Śmierć podczas policyjnej interwencji pod lubą Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Policja

20 października śmiertelnie zakończyła się interwencja policyjna wobec agresywnego 47-latka, która miała miejsce w Bydgoszczy. Wstępna kontrola wewnętrzna nie wykazała naruszenia procedur przez interweniujących funkcjonariuszy, ale z uwagi na ofiarę śmiertelną z automatu wszczęto postępowanie prokuratorskie. Tą sprawą interesuje się też HFPC.

47-latek miał być agresywny nie tylko wobec policjantów, ale też ratowników medycznych. Policjanci w pierwszej kolejności użyli wobec agresywnego mężczyzny gazu pieprzowego, a gdy on nie przynosił skutków trzykrotnie użyto wobec niego paralizatora, a następnie skuto kajdankami. Następnie ratownik medyczny zaaplikował mu poprzez zastrzyk środek uspokajający.

Kilku minut później 47-latek przestał oddychać, podjęta reanimacja i przetransportowanie do szpitala nie przyniosły skutku.

Wstępna ocena postępowania funkcjonariuszy jest taka, że działali prawidłowo i profesjonalnie. W grudniu o szczegółowe wyjaśnienie sprawy poprosiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka – Fundacja zwróciła uwagę na standardy wynikające z art. 2 i 3 EKPC, podkreślając konieczność efektywnego i wszechstronnego wyjaśnienia każdego przypadku potencjalnego naruszenia gwarantowanych w tych przepisach prawa do życia i wolności od tortur.