Wojewoda nazywa protest głodowy ,,niedopuszczalną presją”, a związkowcy chcą protestować w święta (raport)

Wojewoda nazywa protest głodowy ,,niedopuszczalną presją”, a związkowcy chcą protestować w święta (raport)

Trwa już trzeci tydzień protestu głodowego w Inowrocławskich Kopalniach Soli ,,Solino”, który coraz bardziej wykorzystywany jest politycznie przez PiS do bieżącej polityki, z kolei strona rządowa przyjęła taktykę marginalizowania znaczenia protestu i budowania narracji, że protest jest pozbawiony podstaw, gdyż nie ma planów redukcji zatrudnienia w IKS Solino. Do czasu zaprzestania protestu głodowego strona rządowa nie zamierza podjąć rozmów, co najprawdopodobniej będzie oznaczać przedłużenie protestu na okres świąt.

Kluczowe fakty:
– Postulaty związkowców z Solidarności w sporej części pokrywają się ze stanowiskiem Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego z 7 października 2025 roku, które można traktować za głos pracodawców, związkowców oraz samorządu;
– Poza to stanowisko wychodzi głównie postulat związany z oczekiwaniem nacjonalizacji zakładów Qemetici na Kujawach, w tym wprowadzonej w stan uśpienia Janikosody;
– 16 lutego minister energii odpowiadając na stanowisko Sejmiku Województwa z 19 grudnia odrzucił kluczowe postulaty ze stanowiska Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego z 7 października. To stanowisko ministra dla protestujących jest głównym argumentem;
– NSZZ Solidarność od wielu miesięcy wskazuje, że brak decyzji o uruchomieniu nowych złóż doprowadzić może do upadku Solino w perspektywie dekady lub kilkunastu lat;
– Warunki brzegowe – ze strony rządu zakończenia głodówki, a protestujących przybycia przedstawiciela rządu do nich – sprawiają, że dialog między stronami się nie rozpoczął i nie ma ku niemu raczej perspektyw.

Jedni patrzą na sytuację dzisiaj a inni mówią o dalszej przyszłości

Główna oś sporu jaka pojawia się w debacie wskazuje, że na dzisiaj nie ma podstaw twierdzić, że IKS Solino może upaść lub może dojść do redukcji etatów. Takie stanowisko przedstawia wojewoda oraz parlamentarzyści KO. NSZZ Solidarność od wielu miesięcy natomiast na to, że za kilka lat obecne złoża się skończą, dlatego jak nie zapadną w najbliższym czasie decyzje o uruchomieniu nowych złóż, co z powodów technologicznych może wymagać łącznie około 10 lat, dlatego Solidarność uważa, że dzisiaj się decyduje przyszłość Inowrocławskich Kopalni Soli.

Do tych argumentów udało się przekonać inne organizacje związkowe oraz pracodawców, a także przedstawicieli Samorządu Województwa, dlatego stanowiskiem nr 2/2025 Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego wnosi o potrzebę rozpoczęcia projektowania wydobycia nowych złóż soli w Damasławku, Lubieniu Kujawskim i Łaniętach, a po zakończeniu wydobycia stworzyć w podziemnych kawernach magazyny gazu, które byłyby zabezpieczeniem Polski w przypadku kryzysów geopolitycznych.

Te postulaty poparł również Sejmik Województwa w grudniu, ale 16 lutego minister Miłosz Motyka dał do zrozumienia, że nie ma planów uruchamiania nowych kopalni na Kujawach, gdyż w tym miejscu znajduje się za duża gęstość podziemnych magazynów w stosunku do innych części kraju, dlatego priorytetem jest województwo dolnośląskie dla rządu. Minister wskazał też na inny problem, iż nowe kopalnie oznaczają większe wydobycie solanki na którą na Kujawach nie ma zapotrzebowania. Wpływ na spadek popytu na solankę miało wyłączenie w lipcu działalności Janikosody w Janikowie.

Problem odbiorcy solanki i Qemetici

Głodujący związkowcy postulują o nacjonalizację kujawskich zakładów Qemetici, dawnego Ciechu, co jest postulatem wychodzącym poza oczekiwania Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Solidarność konsekwentnie krytykuje decyzję o sprzedaży grupy Ciech w 2014 roku wskazując na to, że Janikosoda czy Soda Mątwy wraz z kopalniami IKS Solino tworzą system naczyń połączonych, a sprzedaż tego koncernu pozbawił państwo wpływu na te zakłady.

Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, która musiała szukać między stronami kompromisów, rozwiązanie tego problemu widziała inaczej. WRDS widzi szansę dla Solino w możliwej transformacji energetycznej zakładów Qemetici na biomasę, gdzie potrzebne byłyby stałe dostawy solanki.,

Minister Motyka o ile dość sceptycznie w imieniu rządu uznał oczekiwania uruchomienia nowych kopalń pod magazyny gazu, pewien entuzjazm wyraził już w technologiach wodorowych z planem budowy czterech kawern pod Mogilnem. Sposób sfinansowania tego przez Orlen jest jednak tajemnicą.

Sprawy nie można sprowadzać tylko do aktualnej polityki

Stanowisko WRDS z jesieni pokazuje, że to ważne kwestie dla przyszłości gospodarczej Kujaw, które borykają się w województwie z wyższym bezrobocie, stąd też duże zainteresowanie chociażby organizacji pracodawców Lewiatan. Narracja strony rządowej, iż ,,IKS Solino nie planuje zwalniać” jest spłycaniem problemu i patrzeniem na niego przez pryzmat kadencji politycznej. Sposób w jaki problem przedstawia opozycja również nie jest taki jednoznaczny, gdyż za rządów Prawa i Sprawiedliwości nie podjęto żadnych kluczowych dla IKS Solino decyzji, a była chociażby rozważana kwestia wyłączenia spółki spod skrzydeł Orlenu na rzecz Gaz Systemu, aby kompleksowo złączyć ją z planami budowy gazociągów z terminalem LNG w Świnoujściu. Orlen również za czasów, aktywnego w temacie społecznościowych byłego prezesa Daniela Obajtka, nie podjął kluczowych decyzji.

Bez dialogu, który będzie miał miejsce w sytuacji, gdy strony będą się okopywać na swoich stanowiskach, nie uda się rzeczowo tego skomplikowanego i ważnego w szczególności dla Inowrocławia problemu, popchnąć do przodu.