Wracali pociągiem z Helu, z powodu problemów w komunikacji zostali na noc na peronie kilkadziesiąt kilometrów od celu

Wracali pociągiem z Helu, z powodu problemów w komunikacji zostali na noc na peronie kilkadziesiąt kilometrów od celu
Grafika ilustracyjna

21 sierpnia grupa mieszkańców Koronowa wracała pociągiem z Helu – z uwagi na to, że Koronowo nie ma połączeń kolejowych, niesie to za sobą konieczność kombinowania. Pociągiem Polregio mieli dojechać do Czerska, stąd przesiąść się na pociąg Arrivy do Wierzchucina, na ostatnią przesiadkę do Stronna. Plan runął z powodu opóźnienia pociągu Polregio z dojazdem do Czerska, bo pociąg Arrivy nie poczekał i pasażerowie zostali sami na noc.

Do sprawy wracamy dopiero teraz, bowiem trwało wyjaśnianie przyczyn zajścia, gdyż co do zasady przewoźnicy powinni ze sobą współpracować, aby zapewnić pasażerom skomunikowanie. Zazwyczaj stosuje się opóźnienie wyjazdu pociągu, do którego mają się przesiąść pasażerowie, gd ma miejsce opóźnienie.

Pasażerowie jadąc pociągiem Polregio poinformowali konduktora o planowanej przesiadce, dlatego została wszczęta procedura skomunikowania. Arriva potwierdza, że ich dyspozytor otrzymał takie zgłoszenie, o którym powiadomił dyżurnego ruchu stacji Czersk. Ostatecznie dyspozytor w Czersku wypuścił pociąg Arrivy do Wierzchucina i Tucholi o godzinie 19:42, zanim pociąg Polregio z pasażerami udającymi się do Stronna wjechał na tę stację (planowany przyjazd był na 19:09).

Arriva RP informuje nas, że nie zadziałały dwie rzeczy – po pierwsze Polregio nie zgłosiło skomunikowania w Internetowym Systemie Zarządzania Tras Pociągów. Doszło też do nieporozumienia Arrivy w komunikacji z dyspozytorem z Czerska – Po analizie zdarzenia należy przyjąć, że doszło do nieporozumienia komunikacyjnego pomiędzy dyspozytorem Arriva, a dyżurnym ruchu stacji Czersk oraz braku informacji do dyspozytora liniowego, którzy zarządziłby takie skomunikowanie. Wobec powyższego, dyżurny ruchu stacji Czersk wyprawił pociąg AR 55478/9 o godzinie 19:42 z opóźnieniem 7 minut, które zostało wygenerowane z tzw. „przejścia składu” z opóźnionego pociągu AR 55913 – informuje Joanna Parzniewska-Marcinkowska, rzecznik Arriva RP. – Rozumiemy, że zaistniała sytuacja spowodowała utrudnienia i niedogodności dla podróżnych, za co serdecznie przepraszamy. Zdarzenie nie było wynikiem celowego działania ani złej woli pracowników, lecz następstwem opisanych powyżej okoliczności operacyjnych i komunikacyjnych.

Arriva informuje, że zgłaszane przez pasażerów reklamacje i roszczenia np. na koszty dojazdu spowodowane tym zdarzeniem, zostały uznane za zasadne.