16 sierpnia Radio PiK opublikowało oświadczenie informujące – Ktoś włamał się do systemu edycji portalu radiopik.pl i zamienił opublikowany tekst na nieprawdziwy – o tym, że Polska rzekomo planuje zajęcie kawałka terytorium Czech. Stanowczo odcinamy się od tych treści i informujemy, że nie mamy z tym nic wspólnego. W praktyce sama dezinformująca publikacja specjalnie nie została zauważona, ale jak wynika ze śledztwa czeskich mediów, był to element w większej operacji.
Portal Seznam Zpravy przyjrzał się zdarzeniom bliżej ujawniając kolejne elementy operacji, za którą głównym obwinianym jest Rosja. Publikacja z portalu radia informowała, że Polska domaga się od Czech rewizji 638 hektarów, na terenie Śląska Cieszyńskiego. Zaznaczyć trzeba, że spór o ponad 300 hektarów toczy się od wielu lat, ale nie doszedł do poziomu oficjalnych wezwań. Na tym temacie wrażliwi są natomiast Czesi z tego obszaru, dlatego mogło to wywołać antypolskie nastroje, a podejrzane konta na Facebook-u już podejmowały próbę zorganizowania manifestacji.
Portal radia z siedzibą w Bydgoszczy to za mało, aby wywołać taką reakcję, dlatego hakerzy stworzyli fikcyjny profil na Facebook-u czeskiego ambasadora w Polsce Břetislava Dančáka, do którego dopięto fałszywe pismo z polskiego MSZ z żądaniem zwrotu terytoriów. Stworzono też kopię popularnego czeskiego portalu, zmieniając literę w domenie, który również miał podnosić kwestie rzekomych polskich roszczeń. W ostatnim etapie operacji fakowe konta na Facebook-u nawoływały Czechów do protestu przeciwko rzekomym polskim roszczeniom
O sprawie piszemy, bo pokazuje jak mogą wyglądać operacje dezinformacyjne, które wykorzystują narzędzia z różnych szczebli.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






