
Te niepokojące wyniki powstały w wyniku sondażu przeprowadzonego przez naukowców UMK. Zapewne podobne wyniki to badanie by wykazało w większości polskich miast wojewódzkich, także w Bydgoszczy, która tak jak Toruń leży w województwie kujawsko-pomorskim. W miastach powiatowych oraz na terenach wiejskich, to zjawisko może być jeszcze bardziej niepokojące.
Niepokój powinny budzić także badania przygotowane przez instytut Millward Brown przygotowanego na zlecenie WorkService, że jedyne 17% dorosłych Polaków nie rozważa emigracji. Jak wynika z artykułu ,,Żegnaj Polsko” w Newsweek-u emigrować chcą nie tylko ludzie poszukujący pracy, ale także ci, którzy liczą, że z rodzinami będą żyć na obczyźnie dużo bardziej godnie.
– Tego typu fale emigracji miały już miejsce w różnych momentach dziejowych. To musi samo przejść, Polacy muszą zobaczyć na własnej skórze, że na zachodzie europy też jest ciężko – wyjaśnia nam dr Stefan Pastuszewski, w jego opinii być może za 10-20 lat ta sytuacja się odwróci.
– Od 1989 zmienił się sposób wychowania. Zaniknęła wartość myślenia o dobry całej wspólnoty, dzisiaj gdy każdy patrzy przede wszystkim na swoje dobro, to decyzje o wyjeździe za granice łatwiej się podejmuje – wyjaśnia dr Pastuszewski – Problemem jest to, że polska szkoła nie potrafi nauczyć przywiązania do ojczyzny, bycia Polakiem.
Pastuszewski nie wyklucza jednak, że może się ziścić także czarny scenariusz z krajów nadbałtyckich Litwy i Estonii, gdzie miasta przypominają wymarłe, gdyż większość młodych już dawno wyemigrowała za chlebem.
W dużej części przypadków nie jest to migracja tymczasowa w celu dorobienia się, lecz na stałe. Wielu Polaków po wyjeździe kraju, nie uczy swojego potomstwa nawet języka ojczystego. To jest już z kolei wielkie zagrożenie dla przyszłości narodu polskiego. Szacuje się, że obecnie na emigracji może przebywać już nawet 3 mln Polaków.
Ten problem w szczególności dotyczy województwa kujawsko-pomorskiego, które między innymi z powodu wysokiego bezrobocia jest mało atrakcyjne dla młodych i ambitnych obywateli. Z tego powodu mamy też do czynienia z dość powszechnym zjawiskiem migracji do bardziej atrakcyjnych ośrodków: Warszawy, Gdańska czy Poznania.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





