Bydgoscy siatkarze po wtorkowym zwycięstwie w Kielcach w piątek u siebie łatwo pokonali BBTS Bielsko-Biała 3:1.
Obie drużyny na dziesięć kolejek przed końcem rundy zasadniczej były w trudnej sytuacji. Łuczniczka do czołówki tabeli traciła siedem punktów, natomiast bielszczanie aż dwanaście. – Takie spotkania to prawdziwy test dla obu drużyn, gdyż będą musieli jeszcze pokazać, czy jeszcze o coś walczą – powiedział komentator Polsatu Sport Krzysztof Wanio.
Chociaż w tabeli obie drużyny dzieliły zaledwie trzy lokaty, to w pierwszych dwóch setach znacznie lepiej prezentowali się bydgoszczanie. Przewaga Łuczniczki nie podległa żadnej dyskusji w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła znacznie przewyższała swoich rywali z południa Polski. Nic więc dziwnego, że po godzinie gry nasi zawodnicy prowadzili pewnie 2:0.
Jednak w trzecim secie nagła zmiana sytuacja. Bielszczanie znacznie poprawili zagrywkę i grę w bloku, dzięki czemu podopieczni Krzysztofa Stelmacha doprowadzili do czwartej partii. Na nic zdało się wprowadzenie na plac gry Dawida Murka i Bartosza Krzyśka. Dopiero w ostatniej odsłonie dzięki atakom ze skrzydła Jakuba Jarosza oraz Mariusza Ruciaka bydgoszczanie zdołali zwyciężyć 3:1 i tym samym zdobyć bardzo cenne trzy punkty.
W najbliższej kolejce nasz zespół zmierzy się na wyjeździe z mistrzem Polski – Asseco Resovią Rzeszów.
Łuczniczka Bydgoszcz – BBTS Bielsko-Biała 3:1 (25:23, 25:20, 20:25, 25:19)
Łuczniczka Bydgoszcz: Klinkenberg, Radke, Jarosz, Jurkiewicz, Ruciak, Kosok, Żurek (libero) oraz Wolański, Krzysiek, Murek, Wiese
BBTS Bielsko-Biała: Kapelus, Pilarz, Janeczek, Sacharewicz, Wika, Krulicki, Koziura (libero) oraz Neroj, Modzelewski, Lewis, Siek
MVP: Murilo Radke (Łuczniczka Bydgoszcz)
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.

