
Czwartek był kolejnym dniem protestu organizowanego przez Komitet Obrony Demokracji pod pomnikiem króla Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Na zgromadzenie przyszło kilkadziesiąt osób, przemawiający twierdzili, że obecnych było 100 osób. Temat niskiej frekwencji można powiedzieć zdominował – oberwało się samorządowcom PO i SLD za nieobecność.
Jak będą wybory ja będę głosował, to będę głosował na tych, których tutaj widzę – mówił Piotr Lewczuk – W tej chwili w Bydgoszczy są jakieś władze z prezydentem miasta na czele, które nie są PiS-owskie. I on tu powinien z nami być – oczekiwał obecności prezydenta Rafała Bruskiego. Przemawiający wyraził nadzieję, iż kiedyś na tego typu zgromadzenia w Bydgoszczy zacznie przychodzić przynajmniej 5 tys. osób.
Prowadzący zgromadzenia zaczął od usprawiedliwienia nieobecności posłów PO i Nowoczesnej – Ze względu na pracę parlamentarne nasi parlamentarzyści z Bydgoszczy są zwolnieni z obowiązku uczestniczenia w naszym zgromadzeniu, ale to, że nie ma radnych to brzydko o nich świadczy.
Wówczas okazało się, że jeden radny Rady Miasta jednak obecny był, Gdy przedstawiony został radny Janusz Czwojda z PO, wówczas tłum zaczął skandować jego imię.
Gościem spotkania był prof. Jan Hartmann, w przeszłości działacz partii Janusza Palikota, z której jednak z powodu kontrowersji obyczajowych dotyczących jego życia prywatnego, został przez władzę organizacji wykluczony. Jego przemówienie również zaczęło się od rozważań na temat frekwencji – Cieszę się, że mam przyjemność przemawiać do garstki tych, którym się jeszcze chce – mówił – To, że w ten chłodny wieczór jeszcze wychodzi 100 osób upominać się o dewastowane przez ten reżim, przez ten rząd wartości, które przyświecały wielkiej rewolucji roku 1989, które kryły się w sformułowaniu wolna Polska. To, że jeszcze państwu się chce, że istnieje jeszcze KOD i Obywatele RP, to jest piękne i chwalebne. I to właśnie ci, którzy pozostają, którzy stanowią garstkę, są tym ziarnem, które gdzieś tam zaschnięte na zimę – później zejdzie, gdy przyjdzie ku temu lepszy czas.
Działania PiS-u porównał on do reżimu jaki panował w Polsce w latach 1945-1989.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





