
Około 1,2 mln zł w tym roku Inowrocław przekazał na nagrody dla nauczycieli, jest to prawie 4 razy więcej niż w ubiegłym roku, gdy była to kwota około 360 tys. zł. Zdaniem radnego opozycji, prezydent Ryszard Brejza w ten sposób nagrodził nauczycieli za kwietniowy strajk.
– Jest to naganne i demoralizujące, jeżeli w jakikolwiek sposób płaci się pracownikom, za okres w którym nie chcieli oni wykonywać swojej pracy. Tym bardziej oburza fakt, że jest to płacone ze środków publicznych, naszych podatków. – ocenia sprawę radny Marcin Wroński, z klubu PiS-u. Przypomina on również, że prezydent Brejza w trakcie kwietniowego strajku obiecywał, że miasto postara się protestującym zrekompensować straty z tytułu nie świadczenia pracy.
– W Inowrocławiu postanowiono ominąć obowiązujące przepisy i zrekompensować nauczycielom uczestnictwo w strajku w formie nagród – ocenia Wroński.
Od 15 października został strajk wznowiony w formie tzw. strajku włoskiego, czyli nauczyciele nie mają świadczyć żadnej pracy poza podstawowe obowiązki, czyli np. nie angażować się w dodatkowe zajęcia, czy nie organizować wycieczek szkolnych. Czas pokaże na ile będzie to praktyczny strajk.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





