Komisje ,,zamroziły” projekt, który mógłby rozwiązać problem z finansowaniem naprawy środowiska po Zachemie

Komisje ,,zamroziły” projekt, który mógłby rozwiązać problem z finansowaniem naprawy środowiska po Zachemie

Obecnie realizowany jest gruntowny projekt badania stanu środowiska pozostawionego przez zakłady chemiczne Zachem. Ma on wskazać metody naprawy środowiska oraz realne koszty. Skąd jednak później wziąć pieniądze, które mogą być wielokrotnie większe niż środki które do tej pory były wydatkowane? Rząd liczy na pozyskanie środków unijnych, a co jeżeli Unia ich nie da, bo przecież na dzisiaj przyszły budżet wieloletni wspólnoty nie jest jeszcze dogadany.

Ustawę o terenach zdegradowanych Sejm RP uchwalił w czerwcu 2023 roku, była ona krytykowana m.in. przez prezydenta Bydgoszczy, który nie był zadowolony z określenia, iż rekultywacja to zadanie własne samorządu. Chodzi o to, że zdaniem krytyków tych zapisów, obowiązek spada na samorządy, których na wielolemiliardową rekultywację po prostu nie stać. Było oczekiwanie uznania, że ma być to jednak zadanie państwa.

Zmienił się rząd, ale zapisów nie ruszono

Nowy rząd nie zaproponował zmian, a co więcej – w swoich stanowiskach wyraża ocenę, że jest im przeciw. W maju 2025 roku z propozycją zmiany tej kwestii i uznania rekultywacji terenów zdegradowanych jako zadanie państwa, wyszli posłowie Konfederacji. W czerwcu projekt Sejm skierował do Komisji Ochrony Środowiska oraz Komisji Samorządu Terytorialnego. Po wyrażeniu stanowiska przez te komisję projekt mógłby wrócić do prac plenarnych. W 2025 roku obie komisje nie znalazły jednak na to czasu, w planach na pierwsze półrocze 2026 roku również tego projektu nie uwzględniono. Sprawia to wrażenie, że z uwagi na kontrowersje polityczne projekt został ,,zamrożony”. Przykład obywatelskiego projektu ustawy w sprawie utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy pokazuje, że takie mrożenie może trwać latami, do czasu aż projekt się w pełni zdeaktualizuje.