Wiceminister nie wierzył posłowi, że uczelnie są skonfliktowane z marszałkiem. Pokazywać może to niezorientowanie resortu w terenie

Wiceminister nie wierzył posłowi, że uczelnie są skonfliktowane z marszałkiem. Pokazywać może to niezorientowanie resortu w terenie

Gdy w czwartek w Urzędzie Wojewódzkim rozpoczęła się Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, która nie przyniosła ostatecznie żadnego przełomu, o ocenę Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tego sporu pytał w Sejmie poseł Łukasz Schreiber. Wiceminister Marek Gzik nie wierzył, że taka sytuacja ma miejsce.

– Marszałek województwa konsekwentnie kieruje fundusze strukturalne przeznaczone na infrastrukturę badawczo-rozwojową wyłącznie do jednej marszałkowskiej spółki. Do Kujawsko-Pomorskiego Centrum Naukowo-Badawczego im. Jana Czochralskiego. W efekcie publiczne uczelnie w województwa są pozbawione możliwości pozyskiwania środków na modernizację i rozwój swojej infrastruktury naukowej – opisywał sytuację w kujawsko-pomorskim, poseł Łukasz Schreiber.

– Inicjatywa marszałka odnośnie utworzenia centrum rozwojem technologii, jednoznacznie pozytywna inicjatywa. Nie rozumiem, czemu Prawo i Sprawiedliwość ma tyle zarzutów pod adresem inicjatywy, która ma zbudować w województwie przyczółek do rozwoju nowoczesnych technologii – bronił polityki marszałka wiceminister Marek Gzik. Minister przyznał też, że infrastruktura tego centrum ma być bazą dla planowanego instytutu międzynarodowego chemii Polskiej Akademii Nauk.

– To nie PiS jak Pan próbuje manipulować, to nie jest żadna polityczna inicjatywa, bo to nie od nas wychodzi. To wychodzi od uczelni wszystkich uczelni wyższych w regionie. Zdaje Pan sobie z tego sprawę, że wszyscy są to przeciwko temu – polemizował z ministrem poseł Schreiber.

– Myślę, że bzdury pan wygaduje, że wszyscy rektorzy są przeciwko inicjatywie budowania kolejnego instytutu, który jest etapem budowania odpowiedzi na współczesne wyzwania. Niech mi Pan powie którzy rektorzy? Ja do nich zadzwonię i zapytam osobiście: Panie rektorze, bo poseł Schreiber powiedział oficjalnie. Zapytamy się rektora, czy są przeciwko utworzenia instytutu PAN – wypowiadał się zdziwiony wiceminister.

Dalej wiceminister Gzik przyznał, że – Nie wiem czy tak jest, że marszałek rzeczywiście wszystkie fundusze skierował tylko do tego centrum. Nie znam tych szczegółów.

Formula pytań w sprawach bieżących wymaga wcześniejszego zgłoszenia tematu, zatem Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego miało ponad dobę na zbadanie sprawy. W dniu, gdy w Sejmie trwała ta wymiana zdań rektorzy Politechniki Bydgoskiej, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu opublikowali wspólne stanowisko, w którym wyrazili oczekiwanie – zmiany modelu funkcjonowania KPCNT tak, aby było ono rzeczywistą instytucją sieciującą i wspierającą uczelnie, przedsiębiorców oraz instytucje otoczenia biznesu, a nie strukturą przejmującą rolę uczelni i środki przeznaczone na rozwój regionalnego potencjału naukowo-badawczego.