Od marca 1939 roku po północno-zachodniej części Bydgoszczy rozpoczęła się budowa umocnień obronnych w przebiegu od Kanału Bydgoskiego do Osówca. Nie udało się zbudować ich w całości według planu, bo 1 września rozpoczęła się wojna. Przedmoście bydgoskie – bo taką nazwę noszą te umocnienia nie miało okazji przejść pełnego chrztu bojowego. Część umocnień pozostała do dzisiaj, ale powoli ulegają degradacji.
Plany mówiły o budowie 60 schronów połączonych okopami, udało się do września zbudować ich tylko kilkanaście.
Od 3 września pozycje przedmościa bydgoskiego stały się przedmiotem ostrzeliwania niemieckiej artylerii. Polski 23 pułk piechoty musiał się bronić bez wsparcia artyleryjskiego, ale mimo to skutecznie odpierał ataki. W praktyce Niemcom nie udało się tej linii przełamać. Bardzo trudna sytuacja na froncie północnym sprawiła, że polskim wojskom nakazano, już popołudniu, opuścić te umocnienia i wycofać się przez Bydgoszcz na wschód, za linię Wisły.
Według założeń planu operacyjnego ,,zachód” polskie wojska miały tę linię utrzymać co najmniej do 15 września, gdy od zachodu do wojny mieli wejść Francuzi. Obawa przed otoczeniem polskich wojsk sprawiła, że już 3 września nakazano odwrót.
Skansen w Kruszynie
W 2005 roku wokół jednego ze schronów z inicjatywy stowarzyszenia ,,Bunkier”, przy wsparciu samorządów, odrestaurowano fragmenty okopów. W ten sposób powstał skansen przypominający o umocnieniach przedmościa bydgoskiego. Niestety z biegiem lat ulega on degradacji.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






