Jak skutecznie walczyć z dezinformacją? Póki co jej skala w polskim internecie rośnie

Jak skutecznie walczyć z dezinformacją? Póki co jej skala w polskim internecie rośnie

Walka z dezinformacją to dzisiaj kluczowe wyzwanie przed którym staje Polska, nie tylko z uwagi na wzrost znaczenia internetu, ale też fakt bycia państwem frontowym z uwagi na geopolitykę. Skala fake newsów, które dzięki internetowi szybko się rozpowszechnia jest ogromna i wzrasta, ale jak przed tym ma się bronić państwo i społeczeństwo demokratyczne?

To był główny temat jednego z paneli drugiego dnia Szczytu Cyfrowego IGF Polska, który odbywał się w bydgoskiej Akademii Muzycznej. Nie padły jednak w debacie ,,cudowne” recepty na ten problem. Zdaniem Pawła Sokołowskiego z SAS Institute dużą siłą może być statystyka i matematyka, które z rachunku prawdopodobieństwo mogą poprzez algorytmy nauczyć się obnażać kłamstwo – Budować własne bazy wiedzy, zbierając te informacje. Na tej zasadzie będzie można analizować wręcz trendy i nawet pewne rzeczy przewidywać – ocenił w panelu.

Zdaniem Patryka Zakrzewskiego z Demagog.org.pl sprawa się komplikuje, bo są różne rodzaje dezinformacji i najprawdopodobniej na każdą formę będzie potrzebne inne lekarstwo, bo nie da się problemów rozwiązać uniwersalnie – Mówimy nie o dezinformacji, ale o dezinformacjach – zaznaczył Zakrzewski, w którego opinii to jest wielowarstwowy problem – Zgadzam się, że jest ten słoń w postaci wpływów rosyjskich, białoruskich, do którego musimy się jakość odnieść, ale z drugiej strony mamy całą resztę zwierzyńca – czy to będą szarlatani którzy próbują do obiegu wprowadzić dezinformację medyczną, to są próbujący kwestionować zmianę klimatu, to jest w końcu silna dezinformacja zewnętrzna płynąca od naszych przedstawicieli w Sejmie i w Senacie oraz od tych ugrupowań, które o te mandaty się ubiegają.

Zakrzewski uważa, że powinniśmy szukać osobnych rozwiązań dla dezinformacji medycznej, a innych dla klimatycznej, a jeszcze innej dla tej wychodzącej z Rosji. Ekspert przyznaje też, że na głosy sceptyczne trzeba być też otwartym, chociażby kwestionujące system demokratyczny czy polską obecność w Unii Europejskiej – Mam przekonanie, że one dzisiaj nie wybrzmiewają i ludzie szukają odpowiedzi tam, gdzie nie będą one oparte na źródłach, faktach i statystykach. Wydaje mi się, że brakuje nam debaty, gdzie te wątpliwości mogą ujrzeć światło dzienne.

Debacie przysłuchiwała się zdalnie Elżbieta Żak z Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Wskazała ona, że Polska dość późno wprowadza europejskie dyrektywy, ale to też wynikało z tego, że był wobec nich wielki opór, w jej zdaniem spowodowany dezinformacją na ich temat, sugerujących wprowadzanie cenzury. Przy prezesie UKE ma powstać specjalna rada do której Żak zaprosiła ekspertów, aby wspólnie wypracowywać rozwiązania.