Jesteś tutaj: HomeBydgoszczZaprasza na wiec w ,,obronie TVP”. NIK zarzucił mu poważne nieprawidłowości na sporą kwotę

Zaprasza na wiec w ,,obronie TVP”. NIK zarzucił mu poważne nieprawidłowości na sporą kwotę

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 05 styczeń 2024 00:53
Różycki przemawia w grudniu przed TVP Bydgoszcz Różycki przemawia w grudniu przed TVP Bydgoszcz

Dzisiaj po raz drugi pod siedzibą TVP Bydgoszczy przy ulicy Kujawskiej odbędzie się pikieta, którą organizatorzy nazywają ,,w obronie mediów w Bydgoszczy”. TVP Bydgoszcz we wtorek wznowiło nadawanie z nowym dyrektorem. Na manifestację zaprasza radny Bogdan Dzakanowski oraz organizatorzy miesięcznic smoleńskich w przeszłości Krystian Frelichowski i Maciej Różycki.

 

O Macieju Różyckim było w wielu mediach głośno w 2021 roku, gdy Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała wydatki z Funduszu Sprawiedliwości. Kontroli szczegółowej poddano grant bydgoskiej Fundacji ,,Czyste Serca” do której Różycki należał, a także był koordynatorem tego projektu.

 

Mająca swoją siedzibę w Bydgoszczy Fundacja ,,Czyste Serca” w swojej misji stawia promowanie sakramentalnego małżeństwa i zachowania wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem wśród młodych. Fundusz Sprawiedliwości przyznał Fundacji Czyste Serca z Bydgoszczy kwotę 948 tys. dotacji, aby poprzez promowanie wartości czystości przedmałżeńskiej ograniczyć przestępczość wśród nastolatków. Fundacja za te pieniądze zorganizowała 5 konferencji oraz wydała periodyk ,,Kolczasty nastolatek”. Prawidłowość realizacji projektu zbadała Najwyższa Izba Kontroli, która wykazała, że fundacja nie dokumentowała liczby uczestników konferencji, w których udział miało wziąć według celu programu przynajmniej tysiąc osób. Według kontrolerów NIK, którzy analizowali dokumentację fotograficzną, kontaktowali się z uczestnikami oraz właścicielami sal – liczba uczestników nie przekroczyła 640. NIK wskazuje również, że faktyczny koszt organizacji tych konferencji to 74,7 tys. zł (kontrolerzy NIK sprawdzili faktury jakie wystawiono podwykonawcy), natomiast fundacja zapłaciła firmie, której zleciła usługę 546,4 tys. zł, czyli ta firma uzyskała na tym 471 tys. zł. Chodzi o firmę 8Business z Łodzi, której jeden ze współwłaścicieli był dyrektorem biura senatora PiS Michała Seweryńskiego.

 

- Kolejny podmiot, który był nieprzygotowany do realizacji zleconego mu zadania. Kompleksowo całe zadanie zostało zlecone, natomiast ten podmiot komercyjny również sam nie wykonał tego zadania, podzlecił je kolejnym podmiotom, natomiast zainkasował marżę w wysokości 95%. – tak mówił o tej sytuacji na konferencji prasowej Michał Jędrzejczyk, dyrektor w NIK.

 

- Ustalenia kontroli wykazały jednak, że realizacja Umowy dotacji przebiegała z istotnym naruszeniem zasad gospodarnego wykorzystania środków publicznych. Stwierdzono w szczególności, że wydatki na zorganizowanie konferencji, wydanie poradnika i reklamę na łączną kwotę 546,4 tys. zł mogłyby być niższe, gdyby Fundacja zleciła je samodzielnie, bez pośrednika wyłonionego w wyniku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego – czytamy w wystąpieniu NIK


Maciej Różycki jako koordynator projektu otrzymał 17 tys. zł wynagrodzenia. Gdy NIK zarzuciło, iż chcąc zlecić zadanie fundacja nie przeprowadziła przetargu tłumaczył to - Ten człowiek nam się objawił. Zmierzamy w jednym kierunku – tak odnosił się do prezesa firmy, która uzyskała 471 tys. zł marży Różycki - Nie robiliśmy rozeznania, czy są inne firmy na rynku. Jest coś takiego jak zaufanie. Ta materia, w której się poruszamy –profilaktyka, uchronienie młodych ludzi przed zagrożeniem, to nie można wpuścić człowieka, który wygrałby przetarg, który nie wiadomo jakie ma poglądy.

 

TVP Bydgoszcz tę sprawę w 2021 roku całkowicie przemilczało.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

  • Sondaż na dwa tygodnie przed wyborami. Tak prognozuje się nam przyszłość Europy

    Polscy politycy emocjonują się głównie krajowymi sondażami, ale wynik polskich wyborów będzie miał zaledwie kilku procentowy wpływ na to jak będzie wyglądał układ w Parlamencie Europejskim, bowiem wybieramy jedynie 53 przedstawicieli z ponad 700. Przyjrzyjmy się zatem dzisiejszemu sondażowy Politico.

  • Kampania wyborcza między Brukselą, a Warszawą i Bydgoszczą (komentarz wyborczy)

    Za dwa tygodnie będziemy wybierać 53 przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim, a może lepiej napisać, że blisko pół miliarda europejczyków wybierze swoich 720 przedstawicieli. Kampania wyborcza trwa bowiem na całym kontynencie, choć w każdym kraju jest ona inna, do tego stopnia, że można powiedzieć, że politycznie to nie jest komplementarne. Postaram się jak najkrócej pokazać czym polska kampania różni się od tej ogólnoeuropejskiej oraz na przykładach w różnych państwach UE.

Wiadomości z regionu