Jesteś tutaj: HomeInowrocławZabawa w ślepą babkę z mandatami inowrocławskich radnych

Zabawa w ślepą babkę z mandatami inowrocławskich radnych

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Inowrocław wtorek, 16 luty 2016 12:23

Do 20 stycznia Rada Miejska Inowrocławia miała wygasić mandaty Lidii Stolarskiej i Jarosława Kopcia, czego oficjalnie oczekiwał wojewoda. To nie nastąpiło, a za kilka dni mamy już 20 lutego. W rezultacie podatnicy zapłacą za diety radnych w kolejnym miesiącu.

Inowrocławscy radni opozycji zarzucają przewodniczącemu Rady Miejskiej Inowrocławia Tomaszowi Marcinkowskiemu, iż nie poinformował ich nawet o wezwaniu wojewody.

 

Dlatego w dniu 22 stycznia pismo do wojewody złożył radny Andrzej Kieraj - Napisałem, że pomimo wezwania Rady Miejskiej Inowrocławia do wygaszeniu mandatów radnych, w terminie mijającym w dniu 20 stycznia, do dzisiaj nie podjęto żadnych działań w tym kierunku. W tym okresie odbyły się dwie sesje Rady Miejskie.

 

Jak później radny ustalił, oficjalnie przewodniczący Marcinkowski tłumaczył to faktem, iż przeprowadzenie głosowania nad wygaszeniem mandatów było niemożliwe z uwagi na plan pracy Rady Miejskiej.

 

Kolejna sesja Rady Miejskiej odbędzie się 22 lutego, na niej mają odbyć się stosowne głosowania. Rada może jednak wniosek wojewody odrzucić. Wówczas gra będzie się toczy zapewne jeszcze przez kolejne tygodnie. Po braku reakcji Rady Miejskiej do dnia 20 stycznia, wojewoda miał możliwość wygaszenia mandatów za pomocą swojej decyzji administracyjnej.

 

Radni Stolarska i Kopeć łączyli mandat radnego z funkcją ławnika, co jest niedopuszczalne w świetle polskiego prawa.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

« Kwiecień 2024 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
  • Sondaż na dwa tygodnie przed wyborami. Tak prognozuje się nam przyszłość Europy

    Polscy politycy emocjonują się głównie krajowymi sondażami, ale wynik polskich wyborów będzie miał zaledwie kilku procentowy wpływ na to jak będzie wyglądał układ w Parlamencie Europejskim, bowiem wybieramy jedynie 53 przedstawicieli z ponad 700. Przyjrzyjmy się zatem dzisiejszemu sondażowy Politico.

  • Kampania wyborcza między Brukselą, a Warszawą i Bydgoszczą (komentarz wyborczy)

    Za dwa tygodnie będziemy wybierać 53 przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim, a może lepiej napisać, że blisko pół miliarda europejczyków wybierze swoich 720 przedstawicieli. Kampania wyborcza trwa bowiem na całym kontynencie, choć w każdym kraju jest ona inna, do tego stopnia, że można powiedzieć, że politycznie to nie jest komplementarne. Postaram się jak najkrócej pokazać czym polska kampania różni się od tej ogólnoeuropejskiej oraz na przykładach w różnych państwach UE.

Wiadomości z regionu