Jesteś tutaj: HomeKoronowo i PruszczRadni w Koronowie ,,łaskawie” obniżyli diety. Przewodniczący i tak zarobi więcej niż w Bydgoszczy i w Warszawie

Radni w Koronowie ,,łaskawie” obniżyli diety. Przewodniczący i tak zarobi więcej niż w Bydgoszczy i w Warszawie

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Dobrcz i Koronowo środa, 30 listopad 2022 14:27

Rada Miejska w Koronowie przegłosowała nowe zasady wynagradzania radnych, słuchając wypowiedzi radnych z sesji można odnieść wrażenie, że gestem altruizmu w trudnych czasach postanowili sobie obniżyć wynagrodzenia. Problem jednak w tym, że najpierw nie mieli problemów, aby radykalnie przyjmować wyższe diety, a o bez interesowności trudno mówić, bo brak działania spotkałby się z reakcją organów nadzoru.

Koronowo od 2015 roku miało specyficzne zasady ustalania wynagrodzeń, zamiast podania konkretnych stałych kwot, uzależnili ich wysokość od płacy minimalnej. Przewodniczącemu Rady Gminy przypadało ponad 99% kwoty bazowej, ale na rękę (osoba zatrudniona na płacy minimalnej według stanu na 2022 rok od dochodu brutto płaci podatek, na rękę ma zatem w roku bieżącym około 2,3 tys., przewodniczący Bogusław Guziński dostaje 99,1% od 3010 zł, bowiem dieta radnego jest nieopodatkowana). Szeregowy radny, bez żadnej funkcji, otrzymuje połowę płacy minimalnej.

 

Gdy przed rokiem w wielu samorządach radni podejmowali niepopularne społecznie decyzje o podwyżkach, radni w Koronowie nic nie robili, bowiem zdawali sobie sprawę, że i tak dostaną podwyżkę wraz ze wzrostem płacy minimalnej. Nikt z radnych przez ostatnie miesiące nie wpadł na pomysł, aby diety zamrozić czy obniżyć.

 

Radni chcieli zamrozić podnieść płacę i zamrozić podwyżki

Dopiero taka inicjatywa wyszła w listopadzie, aby nieco podnieść płacę i zamrozić na stałym poziomie, aby przewodniczący Guziński zarabiał 3,1 tys. zł,a szeregowy radny 1,5 tys. zł. Nie ulega zatem wątpliwości fakt, że od dwóch tygodni pracowano na projekcie zakładającą podwyżkę, zatem żadne media nie prowadziły żadnej dezinformacji, jak próbował na środowej sesji pouczać przewodniczący Bogusław Guziński. Jego mądrowanie można jednak zrozumieć tym, że musi uważać się za na tyle wybitnego samorządowca, że nie przeszkadzało mu przyjmowanie wyższego uposażenia niż przewodniczące Rady Miasta Bydgoszczy i Miasta Stołecznego Warszawy, choć koronowski samorząd będący tylko gminą (bez praw powiatu) ma mniej obowiązków i obraca znacznie mniejszymi budżetami.

 

Radni łaskawie postanowili jednak obniżyć

Kilkadziesiąt minut po publikacji naszej publikacji we wtorek o planach na środę, pojawił się drugi projekt, z nieco mniejszymi kwotami z 2980 zł dla przewodniczącego i 1400 zł dla szeregowego radnego. Na środowej sesji radny Mariusz Weleziński złożył wniosek, aby te kwoty zredukować jeszcze o kolejne 200 zł – do 2780 zł dla przewodniczącego i 1200 dla szeregowego radnego. Koronowo może być zatem dumne, z lepszych płac wśród przewodniczących rady od Miasta Stołecznego Warszawy.

 

Słuchając wypowiedzi radnych można odnieść wrażenie, że zrobili coś bardzo szlachetnego.

 

Jest tylko kluczowe ale

W toku dyskusji sekretarz gminy Koronowo przyznała jednak jaki był faktyczny powód pojawienia się inicjatywy zamrożenia płac. Od 2023 roku przewodniczący Guziński otrzymywałby dietę wyższą niż zezwala na to ustawa w gminie wielkości Koronowa, wówczas zapewne interwencje musiałby podjąć wojewoda, a takie zamieszanie mogłoby doprowadzić do zamrożenia wypłat diet.

 

Podsumowując

Radni zatem najpierw czekali, aż dieta przewodniczącego urośnie do możliwego maksimum, a inicjatywa zamrożenia płac wyszła dopiero wtedy, gdy pojawiła się groźba interwencji organów nadzoru nad samorządami. Nagłośnienie sprawy i publiczna dyskusja sprawiła, że ostatecznie uposażenie przewodniczącego ustanowiono o ponad 300 zł niżej niż zakładał pierwotny projekt.

 

Warte obejrzenia

« Czerwiec 2024 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
  • Polski budżet wchodzi pod lupę Komisji Europejskiej. To sygnał, że się zadłużamy

    Komisja Europejska otworzyła wobec Polski i kilku innych państw procedurę nadmiernego deficytu – jest to co prawda dopiero pierwszy krok, ale jednocześnie jest to wyraźny sygnał, że musimy przestać rozszerzać wydatki państwa. Zdaniem analityków przyczyną tego jest realizacja socjalnych obietnic wyborczych jak waloryzacja 800+, a także konieczność zwiększenia wydatków na armię, co z kolei spowodowane jest sytuacją międzynarodową.

  • Marszałek marzy o porcie rzecznym, a perspektywy kaskadyzacji Wisły się oddalają

    - Mam nadzieję, że ranga i włączenie się rządu w tej projekt spowodują, że E40, czyli również Emilianowo będzie miało większą szansę realizacji, podobnie jak Solec Kujawski – mówił na poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa marszałek Piotr Całbecki. Trzeba wypowiedź od razu sprostować, że Emilianowo nie leży w pobliżu żadnej drogi wodnej i nie wiadomo o co chodzi marszałkowi, ale to już zostawmy. Z tej wypowiedzi wynika, że marszałek Całbecki wciąż widzi duże nadzieje, że Wisła będzie wykorzystywana do transportu towarowego.

Wiadomości z regionu