Zdaniem przewodniczącego Rady Miasta Bydgoszczy nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasze miasto wycofało się z porozumienia zawartego w sprawie ZIT z Toruniem i powrócić do koncepcji wcześniejszej, która zakłada powstanie osobnego Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego i Toruńskiego Obszaru Funkcjonalnego.
Roman Jasiakiewicz odniósł się tym samym do pisma prezydenta Rafała Bruskiego, który minister infrastruktury i rozwoju odgraża się możliwością wyjścia Bydgoszczy z ZIT. Jasiakiewicz uważa, że prezydent w takiej sytuacji powinien być bardziej stanowczy i stosowną uchwałę radni powinni podjąć jeszcze w tej kadencji, tuż po wyborach, czyli 18 listopada.
– Myślę, że chwila zmiany warty w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju dla Bydgoszczy okazała się szczęśliwa, kiedy pani minister Bieńkowska z niego o odeszła. Relacje i kontakty marszałka Piotra Całbeckiego z tym resortem i z minister Bieńkowską, były tak głębokie i tak bliskie, że reszta województwa panu marszałkowi do szczęścia nie była potrzebna – ocenia aktualną sytuację polityczną Roman Jasiakiewicz.
W jego opinii jednak Bydgoszcz zgadzając się na obecną koncepcję ZIT popełniła błąd – Sami sobie zgotowaliśmy ten los z kontraktem i ZIT-em – naiwnością było bowiem wierzyć w słowa marszałka i naiwnością było uważać, że ustaleń będzie marszałek przestrzegał i respektował.
Jasiakiewicz przypominał, że z wyjaśnień jakie pojawiły się tuż po podpisaniu porozumienia Bydgoszczy i Torunia na wspólny ZIT okazało się, że nieprawdą było, iż Unia Europejska nie zgodzi się na dwa osobne ZIT-y oraz na podział środków finansowych w oparciu o liczbę mieszkańców zamieszkujących daną gminę.
– To co Rada Miasta przyjęła w styczniu było legalne i miało oparte w Komisji Europejskiej. Tylko do nas docierały nieprawdziwe informacje – wyjaśniał Jasiakiewicz.
W kwestii Kontraktu Terytorialnego Roman Jasiakiewicz nie krył oburzenia postawą radnych Sejmiku z Bydgoszczy, ze wszystkich opcji politycznych, którzy mało aktywnie zabiegali o interes swojego miasta – Gdzie byli radni Sejmiku obecnej kadencji, wszystkich opcji politycznych, którzy nie dali działań marszałka kontroli.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.




