Sądne godziny dla Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza”

W piątek po południu Walne Cywilno-Wojsowego Związku Sportowego ,,Zawisza” podejmie decyzję o wykluczeniu odnoszącego sukcesy Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” ze swoich struktur. Ratusz stara się od tej kwestii odcinać, rzekomo nie wnikając w suwerenną decyzję związku, ale można odczuć, że prezydent Rafał Bruski oczekuje pozbycia się stowarzyszenia.

Działania dążące do wykluczenia Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” prowadzone są już od prawie dwóch lat. Ta sztuka się jednak nie udała z powodu przepisów prawa powszechnego. Na prezydenta naciska natomiast w oficjalnych pismach współwłaściciel klubu WKS Zawisza Bydgoszcz SA Radosław Osuch.

 

Nóż na szyi CWZS

Kilka miesięcy temu padła kwestia możliwości przekazania majątku, którym w imieniu miasta zarządza Cywilno-Wojskowy Związek Sportowy klubowi Radosława Osucha, co miało nawet poparcie ratusza. Taka sytuacja stawia pozostałe stowarzyszenia tworzące CWZS pod ścianą i wymuszać może na nich podjęcie decyzji uderzającej w Stowarzyszenie Piłkarskie.

 

Przed kilkoma dniami, z okazji piątkowego walnego, prezydent Rafał Bruski wystosował nawet do delegatów pismo, które co prawda nie jest jednoznaczna. Tak naprawdę logicznie ciężko wywnioskować o co prezydentowi chodzi, który życzy delegatom podjęcia dobrej decyzji, skutkującej ładem w związku. Zważając na to, że walne dotyczy wykluczenia jednego z członków, to łatwo wywnioskować, że tego oczekuje prezydent, choć wprost tego nie ma odwagi przyznać.

 

Próba ugody niemożliwa

Wiceprezes stowarzyszenia Stanisław Żołnowski wyjaśnia, że organizacja którą reprezentuje podejmowała wiele prób ugody. Po groźbach odebrania zarządzania boiskami CWZS, Stowarzyszenie Piłkarskie ,,Zawisza” zdecydowało się dla dobra związku zgodzić na przeniesienie tymczasowo szkolenia do Fordonu, z dala od stadionu Zawiszy przy ulicy Gdańskiej, a w dalszej przyszłości całkowicie przestać korzystać z infrastruktury zarządzanej przez CWZS.

 

– Sytuacja w związku szła w kierunku udobruchania prezydenta (…). Siedzieliśmy wtedy w gabinecie pana Bednarka, był obecny wiceprezes Chmara, byliśmy wręcz zapewniani, że nasza zgoda załatwi problem, że sytuacja jest uzgodniona z prezydentem miasta i będziemy mogli ze spokojem funkcjonować, a zarząd ze swojej strony zapewni nam wszelkie możliwe środki, abyśmy mogli się rozwijać – wyjawił kulisy Stanisław Żołnowski.

 

W rezultacie tamte ustalenia nie weszły jednak w życie, gdyż jak tłumaczą działacze stowarzyszenia, zarząd CWZS nie chciał podpisać porozumienia dotyczące korzystania z obiektów w Fordonie. Natomiast w dalszym czasie zwołano walne, w którym zapaść ma decyzja o wykluczeniu stowarzyszenia ze związku.

 

Stowarzyszenie w międzyczasie wnioskowało w oparciu o statut CWZS o powołanie arbitra, w ramach rozstrzygnięcia tej kwestii poprzez sąd polubowny. Zgody na to nie wyraził jednak zarza CWZS, co zdaniem prezesa stowarzyszenia Krzysztofa Bessa jest łamaniem prawa powszechnego.

 

Agresji słownej nie należy zwalczać zawsze

Oficjalnym argumentem za wykluczeniem Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” mają być incydenty związane z agresją słowną m.in. w serwisie internetowym kibiców Zawiszy. Żołnowski informuje nas, że stowarzyszenie podjęło uchwałę, w której potępia wszelkie akty agresji, w tym też te internetowe, zaś w konflikcie Radosława Osucha z kibicami nie czuje się stroną. Kopia tego oświadczenia skierowana została bezpośrednio do prezydenta Rafała Bruskiego.

 

Okazuje się jednak, że nie wszystkie akty agresji słownej w obecnej sytuacji zamierza krytykować CWZS. Kilka miesięcy temu prezes wchodzącego w skład BKS Bydgoszcz klubu, został na obiektach przy ulicy Gdańskiej zwyzywany przez Radosława Osucha. Na ten incydent zarząd CWZS nie chciał już jednak zareagować, odmawiając podjęcia oświadczenia, tak samo jak wobec zachowania Osucha w Chorzowie, za co Ekstraklasa ukarała WKS Zawisza Bydgoszcz SA karą finansową.

 

Gdzie stowarzyszenie przywita ambasadora Republiki Słowenii

W czerwcu drużyna Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” prowadzona przez trenera Sławomira Bigalke, w Wałbrzychu na Deichmann Cup, uznawanym za nieoficjalne mistrzostwa Polski rocznika U-11 zajęła wysokie trzecie miejsce. Turniej odbywał się na zasadzie mundialu, gdzie drużyny reprezentowały poszczególne państwa. Stowarzyszeniu przyszło reprezentować Słowenie.

 

Po turnieju zareagował na ten sukces młodych bydgoskich piłkarzy ambasador Słowenii, który podziękował za godne reprezentowanie jego kraju na zawodach. Ambasador wyraził przy tym chęć spotkania się ze Stowarzyszeniem Piłkarskim ,,Zawisza” w Bydgoszczy. Wszystko się zanosi jednak na to, że ambasador nie będzie miał specjalnie powodu, aby przyjeżdżać nad Brdę, przy tym może być mu trudno wyjaśnić przyczyny całego konfliktu i upartości prezydenta Bydgoszczy.