
Do wydarzeń z poniedziałkowej sesji Sejmiku, gdy marszałek Piotr Całbecki wyraził oburzenie faktem, że był filmowany nie ma zbytnio sensu nawiązywać. Warto jednak się zastanowić, co tak naprawdę zabolało marszałka, że zareagował w taki sposób.
– Na częściach uroczystych bardzo proszę, ale chciałbym abyśmy merytoryczną dyskusję prowadzili – te słowa marszałka Piotra Całbeckiego są warte zapamiętania, bo dobitnie obrazują klimat funkcjonowania województwa kujawsko-pomorskiego. Media najlepiej bowiem, aby zajmowały się samymi elementami uroczystymi – wręczenie jakiś medali, świętowanie gęsiny, fetowaniem kolejnej rocznicy powstania województwa (za kilka tygodni zapewne marszałek nie będzie szczędził pieniędzy na liczne festyny). Innymi sprawami z kolei lepiej się nie zajmować, stąd też w mojej opinii oburzenie marszałka, że był nagrywany w temacie ZIT, mając pewnie nasze nagrania sprzed miesiąca, gdy relacjonowaliśmy dyskusję o linii kolejowej nr 356. Wówczas nas materiał radny powiatu nakielskiego Piotr Hemmerling skomentował stwierdzeniem, że przypomina marszałkowi, że Kcynia jest też częścią województwa. Wracając jednak do tych innych spraw – to możemy tutaj zaliczyć tak niepopularne kwestie, jak drugie w skali kraju najwyższe bezrobocie i wiele różnych rankingów, gdzie kujawsko-pomorskie plasuje się w ogonie.
{youtube}Hx6TlSNpGFg{/youtube}
Zburzenie porządku
Od kilku miesięcy jako tak naprawdę jedyne medium związane z zachodnią częścią województwa relacjonujemy z bliska posiedzenia Sejmiku. Zdaje sobie sprawę, że w ten sposób zburzyliśmy pewien porządek, który przez ostatnie lata funkcjonował w Toruniu. Wielu radnych opozycji dało sobie bowiem spokój z krytykowaniem marszałka widząc, że i tak tym się nikt nie interesuje. Moje aktywne zainteresowanie ich wypowiedziami, a także publikowanie materiałów filmowych daje czytelnikom z Bydgoszczy, powiatu nakielskiego i inowrocławskiego, nieco inny obraz Sejmiku, niż ten który przez lata funkcjonował. Natomiast opozycyjne kluby radnych zauważyły, że opinia publiczna z tej części regionu się ich postępowaniem interesuje.
Utrwalanie wypowiedzi marszałka, które w tej części województwa nie są zbyt popularne, zdaje sobie sprawę, że może go denerwować, w szczególności, iż w jego okręgu wyborczym cieszy się bardzo wysokim poparciem, którego nikt tam nie próbuje podważać. Województwo kujawsko-pomorskie to jednak także zachodnia część, stąd też dodatkowa społeczna kontrola może sprawi, że marszałek w końcu to zrozumie.
Nieporządek na sesji
Domyślam się, że intencją przewodniczącego Sejmiku Ryszarda Bobera, gdy zdecydował się mnie upomnieć, była troska o porządek na sesji. Bardzo dobrze, że taki cel przewodniczący sobie stawia, bo do zrobienia jest dużo. Obserwując na bieżąco obrady Rady Miasta Bydgoszczy, to muszę zauważyć, że mamy do czynienia z zupełnie inną kulturą. Na jednym z naszych nagrań z Sejmiku można zauważyć, jak w czasie zadawania pytania przez jednego z radnego, dwóch innych beztrosko mu nad uchem prowadziło przeszkadzające konwersacje z ciasteczkami.
Przed miesiącem byłem świadkiem budzącego wołanie o pomstę do nieba zdarzenia. Za niebudzącą kontrowersję uchwała zagłosowała bowiem mniej niż powoła radnych, przy brakach głosów wstrzymujących i przeciwnych. Wówczas przewodniczący Bober zaczął liczyć radnych na sali, gdyż przyjęcie legalnej uchwały wymaga przynajmniej obecności połowy radnych. Okazało się, że kworum było, ale kilku radnych w jakiś sposób musiało być nieobecnych duchem na sali i po prostu nie nadusiło przycisku. Przez kolejne minuty radni prowadzili ze sobą dyskusję, czy w taki sposób głosowana uchwała jest ważna.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





